Dyrektor sportowy Barcelony Andoni Zubizarreta skomentował wyniki losowania i sytuację w grupie F: „Grupa F nie kończy się na PSG". W takich rozgrywkach jak Liga Mistrzów „wszystko może się zdarzyć".
„To będą dwa wyjątkowe mecze (przeciwko París Saint Germain), ale naszym zmartwieniem nie jest, aby być faworytami. My chcemy grać na poziomie Barcelony i być wierni naszej grze", podkreślił po losowaniu grup Ligi Mistrzów w Monako.
Zubizarreta uważa, że Ajax i APOEL także odegrają swoją rolę i wcale nie będzie łatwo. „Podczas dwóch ostatnich lat graliśmy z Ajaksem dwa razy, a nigdy wcześniej nie mieliśmy takiej okazji. Grają bardzo dobrze. Z kolei APOEL jest nowością, ale pamiętam z innych rozgrywek, że to twardy przeciwnik", podsumował.
Dyrektor sportowy Barçy podkreślił, że rozgrywki Ligi Mistrzów to coś wyjątkowego i trudniej jest tu wygrać. Starał się także rozładować presję ciążącą na jego drużynie w obliczu tego wyzwania.
„Wydaje się, że są kluby, które są zobligowane awansować nie do 1/8 finału, ale do półfinału. Z kolei inni są w rozgrywkach tylko po to, aby cieszyć się grą. Jednak w rzeczywistości wszyscy mamy prawo marzyć. Przeciwko Ajaksowi czy APOEL-owi zagramy tak samo jak z PSG. Wszystkie drużyny się liczą i prezentują wysoki poziom. Respekt dla futbolu jest częścią tych rozgrywek", zaznaczył.
Zubizarreta przyznał, że w Monako, gdzie spotkali się reprezentanci wszystkich wielkich klubów Europy, „można zakończyć wiele operacji". Jednak uniknął odpowiedzi na pytanie, czy wraz z przybyciem Brazylijczyka Douglasa Pereiry Barcelona zakończyła swoje transfery.
„Zawsze pracujemy nad tym, aby stworzyć najlepszą możliwą drużynę. Myślę, że do tej pory odrobiliśmy naszą pracę domową. Rynek jest wciąż bardzo niespokojny. Do drugiego września, kiedy spotkamy się na konferencji prasowej, aby przedstawić kompletny skład, nigdy nic nie wiadomo", zakończył.
Komentarze (120)