FCBarca.com w Barcelonie: Na mieście plaża

Challenger

13 września 2014, 10:15

16 komentarzy

To kolejny wspólny wyjazd Penyi Fan Club Barça Polska i Redakcji FCBarca.com. Tym razem czeka nas oglądanie z trybun meczu z Baskami. Na FCBarca.com znajdziecie codzienną dawkę informacji o piłkarskiej atmosferze w mieście i przebiegu wyjazdu. Waszym przewodnikiem po stolicy Katalonii będzie red. challenger.

Po raz 42. najstarsza polska Penya organizuje wyjazd na mecz Barçy. Do Poznania zjechali culés z całej Polski. Dzięki punktualności Uczestników i świetnej organizacji, nie było jeszcze umówionej godziny 10:30, gdy opuszczaliśmy miejsce wyjazdu. Kierunek: słoneczna Katalonia!

Barcelona przywitała nas doskonałą pogodą i jeszcze lepszym jedzeniem. Choć pojedynki katalońsko-baskijskie z oczywistych względów cieszą się szczególnym zainteresowaniem w całej Hiszpanii - nie było widać tego w piątek na barcelońskich ulicach. "Plaża". Rambla nie różniła się niczym od dowolnego innego dnia lata. Przez całe wakacje obcokrajowcy w koszulkach Blaugrany paradują po centrum niezależnie od dnia, miejsca i godziny, jednak do "przejęcia" miasta przez fanów - było bardzo daleko.

Podczas długiego spaceru po najsłynniejszej ulicy Barcelony nie spotkaliśmy innych zorganizowanych grup kibiców. Pojedynczy kibice z Bilbao byli praktycznie niewidoczni. Nasza kilkudziesięcioosobowa grupa zdecydowanie wyróżniała się w całej okolicy. Często pytano nas o wspólne zdjęcia. Katalończycy i Hiszpanie z zaskoczeniem przyjmowali, że przyjechaliśmy tak liczną ekipą aż z Polski.

Osoba przyzwyczajona do przedmeczowej atmosfery w Polsce czy Anglii zupełnie nie odkryłaby w rytmie miasta przedednia meczu FC Barcelony. Meczu, dodajmy, tak ważnego pod względem sportowym i społecznym. Jaskrawo kontrastowały z tą atmosferą krzyczące z okładek zapowiedzi meczu.

Dużo bardziej widoczne były natomiast flagi katalońskie porozwieszane na co drugim balkonie i straganach. Spędzony przez nas w autokarze czwartek, 11 września, to przecież dzień szczególny dla każdego Katalończyka - Narodowe Święto Katalonii! Warto tu wspomnieć o kontekście historycznym tej daty, czyli podbiciu miasta przez wojska Burbonów w 1714 roku. Nie tylko Polacy mają w zwyczaju świętować swoje klęski.

Pierwszy dzień zwiedzania miasta minął nam zależnie od preferencji. Przy blisko 60 uczestnikach (niektórzy z nas dotarli osobno) nie było jednego planu na wieczór. Część grupy wybrała się do portu. Inni obrali kierunek na wzgórze Montjuïc. Jak było do przewidzenia, wszyscy spotkaliśmy się potem na plaży.

Nie było końca rozmowom o Klubie, prognozach na przebieg meczu i skład. W kontekście dzisiejszych derbów Madrytu, szeroko komenetowano ostatnie ruchy transferowe Realu. Nie brakowało w ekipie wybitnych znawców taktyki i La Liga, jak Hanc, McBet, Śledziu, Sharif i Naczelnik z Rybą. A gdy atmosfera się rozluźniła, para morsów z gracją ruszyła do morza. Tu woda o każdej porze roku ciepła jak zupa.

Wszystkich, którzy nie mieli okazji sprawdzić tego na własnej skórze - zapraszamy na kolejne wyjazdy FCBP. Będziemy Was o nich informować na bieżąco na FCBarca.com.

My tymczasem zbieramy się na Camp Nou. Bilety rozdysponowane, szaliki w dłoń. Przed nami starcie FC Barcelony z Athletic Club. Visca el Barça i visca Catalunya!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze