Thomas Vermaelen udał się wczoraj na Camp Nou, aby z wysokości trybun móc obejrzeć mecz, w którym jego nowi koledzy z zespołu podejmowali drużynę Basków. Belg wciąż oczekuje na zielone światło od klubowych lekarzy, które pozwoli mu na zadebiutowanie w barwach Blaugrany.
Belgijski piłkarz z pewnością ciągle nie jest przyzwyczajony do tego, jak w dniu meczu wygląda Camp Nou, stąd na jego drodze pojawiły się wczoraj pewne komplikacje. Były zawodnik Arsenalu miał poważne problemy, aby dostać się na parking stadionu. Przez dłuższy czas Belg męczył się ze zmieszczeniem swojego Audi w wąskim podjeździe prowadzącym na parking, ograniczonym z jednej strony słupkami, a z drugiej barierkami, za którymi znajdowali się kibice Barcelony, oczekujący na przybycie swoich idoli.
Na pomoc nowemu zawodnikowi Barcelony przybyli pracownicy ochrony klubu oraz zgromadzeni sympatycy Barçy. Dzięki ich podpowiedziom Belg zdołał zmieścić swój pojazd, unikając jakichkolwiek uszkodzeń samochodu. Wydaje się, że był to najcięższy zakręt w życiu, jaki miał do pokonania belgijski piłkarz.
Komentarze (98)