Trashorras: Dokładnie podaję dzięki grze w canterze Barçy

Ola

4 października 2014, 16:05

Weloba.es

9 komentarzy

Roberto Trashorras zadebiutował w pierwszym zespole Barcelony, zastępując na boisku Luisa Enrique w meczu Ligi Mistrzów. Od tego wydarzenia minęło już 13 lat, jednak obaj panowie wciąż utrzymują dobre relacje.

Zawodnik Rayo Vallecano wypowiedział się dla portalu Weloba.es na temat swojej przyjaźni z obecnym szkoleniowcem Barcelony oraz wpływu La Masíi na jego grę. Zarówno on, jak i jego drużyna przywiązują dużą wagę do posiadania piłki i w dzisiejszym meczu z Barçą z pewnością nie zmienią swoich założeń, gdyż one zawsze są takie same, bez względu na rywala.

Mecz przeciwko Barcelonie: „Dobrze oceniamy dwa ostatnie wyniki (2:0 z Levante i 2:1 z Athletikiem – przyp. red.). Zmierzymy się z jedną z najlepszych drużyn na świecie, ciężko będzie wygrać, ale jesteśmy pełni nadziei i wiary, że nasi kibice przyniosą nam szczęście. Oczywistym jest, że by pokonać Barcelonę, trzeba mieć dobry dzień”.

Posiadanie piłki: „Mamy swój styl gry, niezależny od rywala. Inne drużyny, w zależności od przeciwnika, grają w ten czy inny sposób, ale my prawie nigdy, żeby nie powiedzieć nigdy, gramy tak samo. Stosujemy wysoki pressing, jesteśmy odważni. Postaramy się, by Barça nie czuła się wygodnie, spróbujemy ją skrzywdzić, utrzymując się przy piłce”.

„Rozumiem, że w zeszłym roku w Barcelonie mówiło się o mniejszym posiadaniu piłki, mimo że wygrała. Barça bazuje swoją grę na posiadaniu, ale jej zawodnicy są tak dobrzy, że nie potrzebują często być przy futbolówce, aby wyrządzić rywalowi krzywdę. Dla nas to powód do dumy, że odebraliśmy im posiadanie w jednym meczu, choć nas wypunktowali. Oni są bardzo dobrzy i najlepszy sposób na pokonanie ich to posiadanie piłki”.

Najlepszy podający ligi obok Rakiticia: „Dla mnie to duma, że jestem drugi pod względem liczby wykonywanych podań w lidze, grając w Rayo, drużynie dużo skromniejszej niż Barça. Jeśli wyróżniam się w tym aspekcie, to bez wątpienia dlatego, że ukształtowałem się w kategoriach młodzieżowych Barcelony. La Masía ma wielki wpływ na mój styl gry”.

Rakitić następcą Xaviego: „Ciężko jest mówić o następcy Xaviego, on dał wiele, jego gra była fundamentalna dla Barçy i reprezentacji Hiszpanii. Rakitić ma inny sposób gry, jest w fazie adaptacji, ale jest to świetny gracz”.

Przyjaźń z Luisem Enrique: „Mam z nim bardzo dobre relacje, abstrahując od debiutu, był on jednym z zawodników, z którymi najlepiej się dogadywałem, kiedy trafiłem do pierwszej drużyny. Zawsze bardzo dobrze mnie traktował. Utrzymuję z nim bardzo dobre stosunki, to dla mnie duma, że byłem z nim w jednej drużynie. Jako trener znajduje się w sytuacji, na jaką zasługuje. Wykonał bardzo dobrą pracę w Barcelonie B, Romie i Celcie”.

Porażka Barçy z PSG: „Nigdy nie wiadomo, czy to dobrze, czy źle, że mają za sobą przegrany mecz. Z jednej strony będą chcieli się zrewanżować w spotkaniu z nami, ale druga strona medalu jest taka, że ponieśli porażkę. Myślę, że to nie ma większego znaczenia”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze