Reprezentacja Hiszpanii U-21 nie zagra w przyszłorocznych mistrzostwach Europy. W rozegranym w Kadyksie spotkaniu La Rojita niespodziewanie uległa Serbii 1:2.
W rozegranym cztery dni temu w Jagodinie spotkaniu padł bezbramkowy remis, dlatego też podopieczni Alberta Celadesa musieli wygrać dzisiejszy mecz, by cieszyć się z awansu do przyszłorocznych mistrzostw Europy.
Pierwsza część spotkania to duża przewaga gospodarzy, którzy zdołali nawet zdobyć gola. Niestety pokonanym bramkarzem był nie Dmitrović, a Kepa, którego w 32. minucie niefortunnym uderzeniem pokonał Saúl. Wcześniej i później La Rojita miała doskonałe sytuacje do zdobycia gola, ale w sytuacji sam na sam z serbskim bramkarzem zawiódł Sergi Gómez. Bardzo blisko pokonania Dmitrovicia byli również Munir i Isco.
Druga połowa wyglądała podobnie. Hiszpania tworzyła sobie sporo okazji, ale wyglądało to jak bicie głową w solidny mur. Selekcjoner Celades szybko zareagował na boiskowe wydarzenia, dokonując trzech zmian przed upływem 70. minuty: najpierw na murawie pojawił się Sandro, później Pablo Sarabia, na końcu zaś Oliver Torres.
Najlepszą okazję do zdobycia wyrównującej bramki miał w 65. minucie Sandro, ale piłka po uderzeniu napastnika Barcelony trafiła w słupek. Dziesięć minut później ten sam gracz mocno przymierzył, ale futbolówka poszybowała obok bramki.
Końcówka meczu obfitowała w wielkie emocje. W doliczonym czasie gry nadzieję gospodarzom przywrócił Sergi Roberto, którego dośrodkowania nie przeciął żaden z zawodników i to zaskoczyło bramkarza Serbii. Minutę później piłkę meczową miał na nodze Munir, ale z kilku metrów trafił wprost w Dmitrovicia. Ta sytuacja zapoczątkowała kontratak, który z zimną krwią wykorzystał Kostić, pozbawiając Hiszpanów złudzeń.
Porażka reprezentacji Hiszpanii oznacza również, że piłkarzy do lat 21. nie zobaczymy na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Przepustkę do nich dawało osiągnięcie półfinału podczas EURO2015. Co ciekawe, była to pierwsza przegrana hiszpańskiej kadry U-21 od pięciu lat.
W dzisiejszym spotkaniu widzieliśmy na murawie trzech barcelonistów: Sergiego Roberto, Munira oraz Sandro. Ponad godzinę grał również wypożyczony do Sevilli Gerard Deulofeu.
Komentarze (55)