Były zawodnik i trener Liverpoolu, Kenny Dalglish, który sprowadził do Anglii Luisa Suáreza, wręczył w minioną środę swemu byłemu podopiecznemu nagrodę Złotego Buta.
Dalglish był wyraźnie zadowolony z możliwości przybycia do Barcelony, z uśmiechem na twarzy udzielał wywiadów, chwaląc przy tym Suáreza i oceniając perspektywy Urugwajczyka w nowym klubie:
Styl gry Suáreza
„Uwielbia grać w piłkę, uwielbia biegać. Nie jest dla niego istotne, jeśli zdobędzie trzy bramki, ale mimo to jego drużyna przegra 3:4. Wolałby nie strzelić żadnego, byleby jego zespół zwyciężył 1:0", powiedział Dalglish.
Szczęśliwy i zadowolony
„Jest fantastyczną osobą, prawdziwie rodzinnym człowiekiem. Najbardziej szczęśliwy czuje się, kiedy gra w piłkę, kiedy może trenować, albo kiedy przebywa w domu ze swoją rodziną".
Znaczenie dla Liverpoolu
„Suárez miał swój udział przy ponad 50% bramek dla Liverpoolu w zeszłym sezonie, czy to jako strzelec, czy jako asystent. Wszystko się potwierdzi, gdy zobaczycie go na boisku, spodoba się wam".
Transfer z klubu
„Porównując, jak poczuliby się culés, gdyby na przykład Leo Messi zdecydował się odejść? Dla kibiców Liverpoolu był to ogromny zawód, ale oczywiście życie toczy się dalej. Myślę, że wszyscy byliby zachwyceni, gdyby mógł wrócić do Liverpoolu".
Strach przed tercetem Suárez-Neymar-Messi
„Nawet nie chcę sobie wyobrażać, jak miałby poczuć się obrońca, który byłby zmuszony zmierzyć się z Neymarem, Messim i Suárezem! Nie wydaje mi się, by był w stanie dobrze spać w nocy!".
Komentarze (71)