W programie „El Marcador” w Barça TV Luis Suárez przyznał, że w meczu z Celtą miał „o wiele lepsze” odczucia niż w spotkaniach z Realem i Espanyolem.
Po porażce z Celtą urugwajski napastnik przyznał, że teraz trzeba „podnieść głowę”. Suárez zdradził, że zarówno na Bernabéu, jak i w swoim pierwszym spotkaniu na Camp Nou miał „słodko-kwaśnie odczucia”. „Było to piękne, ale wyniki były negatywne”.
Napastnik ujawnił, że w spotkaniu z Celtą czuł się o wiele bardziej komfortowo niż w starciu z Realem Madryt czy Espanyolem. „Czułem się o wiele lepiej niż w inne dni. W drugiej połowie na Bernabéu byłem trochę zmęczony. 45 minut w Superpucharze Katalonii posłużyło mi do złapania rytmu i w meczu z Celtą odczucia były dobre”.
Na temat wczorajszej porażki Suárez powiedział: „Czasami futbol jest bardzo niesprawiedliwy. Kiedy piłka nie chce wpaść do bramki, nie wpada. Ich bramkarz był bohaterem. Znaliśmy cechy Celty, która jest drużyną grającą dużo pressingiem i która kiedy ma okazję, wykorzystuje ją”.
„Teraz najważniejszym meczem jest ten z Ajaksem”, zapewnił Suárez, który skierował wiadomość do kibiców. „Niech wierzą w nas, ponieważ jesteśmy pierwszymi, którzy chcą zmienić tę sytuację”.
Komentarze (72)