Urugwajski zawodnik Luis Suárez wyznał w Montevideo: „Mam ochotę na celebrację gola z Barceloną" i zapewnił: „Nie czuję presji". „Chcę zdobyć gola, ale napastnicy mają różne fazy i czasami piłka po prostu nie chce wpaść do bramki. To prasa kreuje całą otoczkę oczekiwania", powiedział.
„Jestem napastnikiem i żyję strzelaniem goli. Sprawia mi to przyjemność. Jednak pomoc drużynie w inny sposób też mnie satysfakcjonuje. Przybyłem do Barcelony, aby zdobywać tytuły i bramki. To coś więcej niż to, o czym się mówi. Moje odczucia tutaj są fantastyczne", podkreślił.
Suárez zadeklarował, że jest bardzo zadowolony z nowego klubu, gdzie w przeciwieństwie do reprezentacji może już występować w oficjalnych meczach. Ze względu na nałożone na niego sankcje nie będzie on mógł bronić barw narodowych aż do końca 2015 roku.
Zawodnik wyznał, że zawsze chce grać dla reprezentacji, chociaż to szkoleniowiec Oscar Tabárez zadecyduje, czy powoływać go na mecze towarzyskie, czy próbować grę bez Suáreza na Copa América, które odbędzie się w przyszłym roku w Chile.
Suárez jest świadomy, że trener musi próbować ustawienie bez niego. „Jeśli nie będę mógł pojechać na kilka meczów, to zrozumiem. W tym sensie jestem do dyspozycji reprezentacji", wyjaśnił.
Jutro Suárez z pewnością wystąpi w meczu towarzyskim Urugwaju z Kostaryką. „To wspaniała okazja, aby spotkać się z ludźmi. Chciałem tu przyjechać i źle bym się czuł, gdybym nie mógł tego zrobić", powiedział napastnik Barcelony. We wtorek Urugwaj zagra kolejny mecz towarzyski, tym razem przeciwko Chile w Santiago.
Komentarze (50)