Xavi: Czy w przyszłości będę trenować Barçę? Nie wiem, może

Ola

16 listopada 2014, 11:10

BBC

93 komentarze

Xavi Hernández udzielił ekskluzywnego wywiadu w programie „Match of the Day Kickabout”, w którym wypowiedział się na różne tematy związane z Barceloną i angielską piłką.

Jakim typem zawodnika byłeś w wieku 11 lat?
- Myślę, że nie zmieniłem się za bardzo od tamtego czasu. Od najmłodszych lat byłem zawodnikiem podającym. Lubiłem wymieniać piłkę z pozostałymi graczami i moimi przyjaciółmi, kiedy graliśmy na ulicach, na rynku, w szkole. Myślę, że byłem bardzo podobny do tego zawodnika, którego ludzie oglądają na stadionie.

Kto był wtedy twoim angielskim idolem?
- Pamiętam Johna Barnesa, Paula Gascoigne’a i Matta Le Tissiera. Często oglądaliśmy angielski futbol. Pokazywano skróty z meczów, a Le Tissier strzelił parę spektakularnych bramek. Pamiętam mistrzostwa Europy w Anglii, kiedy Gascoigne zagrał kilka świetnych meczów i to sombrero na Wembley (bramka Gazzy w meczu ze Szkocją). To było spektakularne.

Ulubiony angielski piłkarz z obecnie grających?
- To trudne, macie wielu utalentowanych piłkarzy. Myślę, że Jack Wilshere jest świetnym zawodnikiem, jest bardzo dobry. Raheem Sterling ma przed sobą wspaniałą przyszłość. Są też starsi piłkarze, jak Steven Gerrard, Frank Lampard i John Terry. Oni stali się częścią angielskiej historii, wygrywając różne trofea.

Którego angielskiego zawodnika chciałbyś mieć w Barcelonie?
- Chciałbym mieć w swojej drużynie świetnie wyszkolonych technicznie piłkarzy. Jednym z takich był John Barnes, Paul Gascoigne również. Gerrard mógłby grać dla Barçy, tak samo Lampard. W Anglii są zawodnicy z najwyższej półki, jeśli chodzi o technikę. Tutaj technika ma większe znaczenie niż aspekty fizyczne. Dlatego wielu angielskich piłkarzy mogłoby grać dla Barcelony.

Suárez, Messi i Neymar
- Prasa umieszcza tę trójkę na okładkach, oni są tymi, którzy mogą sami zrobić różnicę. To luksus mieć ich w klubie i musimy z tego zrobić przewagę.

Luis Suárez
- Znałem już wcześniej Luisa Suáreza dzięki Gabriemu. Myślę, że to jest wyjątkowa osoba i sądzę, że może w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu. Potrafi przedryblować dwóch lub trzech zawodników, co jest trudne w dzisiejszym futbolu. Jest naturalnym liderem i bardzo miłym człowiekiem w szatni. Myślę, że to jest świetny zakup i z pewnością ten piłkarz zrobi różnicę.

Messi w Premier League
- Sądzę, że grałby jeszcze lepiej w Premier League, bo ta liga nie jest tak defensywna. Kiedy angielskie drużyny bronią się w meczach z Barceloną, robią to, kryjąc indywidualnie, bronią z pasją, z dużą energią. Ale Leo odnalazłby więcej przestrzeni niż w La Liga.

Gra w Anglii
- Premier League jest bardzo atrakcyjna. Liverpool, na przykład, to drużyna, która ma coś wyjątkowego – stadion, fanów, wszystko. Ale dla mnie priorytetem zawsze jest Barcelona – to moje życie, mój świat. Jestem szczęściarzem i nie zamieniłbym tego na nic innego. Matt Le Tissier nigdy nie opuścił Southampton, sądzę, że to było dla niego dobre, jednak w dzisiejszych czasach rzadko się to spotyka. Ale ja mam szczęście, że gram w Barcelonie przez tyle lat.

Swoje ulubione bramki lub asysty?
- Myślę, że miałem to szczęście, iż perfekcyjnie asystowałem w finale Ligi Mistrzów i w finale Euro 2012. To prawda, że chciałbym strzelić bramkę w finale Ligi Mistrzów, ale zanotowałem asysty, co jest moim celem.

Louis van Gaal
- Myślę, że Louis van Gaal jest wyjątkowym trenerem. Bardzo dobrze pracuje nad taktycznym i technicznym aspektem gry. Jest zdolny poradzić sobie z wielkim wyzwaniem. Sądzę, że Manchester United powinien być wobec niego cierpliwy, by mógł osiągnąć cel ze swoim systemem i przekazać swoje trenerskie wartości.

Zostaniesz w przyszłości trenerem Barcelony?
- Nie wiem, może. Chciałbym pracować dla Barçy, bo jestem jej fanem. Ten sport to moja pasja, to by było dla mnie coś największego. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość, ale na tę chwilę naprawdę cieszę się grą w piłkę. Wielu byłych piłkarzy mówiło mi, bym grał tak długo, jak to tylko możliwe.

Czy zagraniczne transfery blokują rozwój młodych wychowanków?
- Nie, nie sadzę. Myślę, że piłkarz rywalizujący i taki, który ma umiejętności, osiągnie sukces. Mamy w Hiszpanii wielu ludzi, którzy grali w innych ligach, w innych krajach. Poradzili sobie i ostatecznie trafili do drużyny narodowej, więc dobry piłkarz odniesie sukces.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (93)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze