Szkoleniowiec Sevilli, Unai Emery, zapewnił na konferencji prasowej, że „to Barcelona jest zdecydowanym faworytem” dzisiejszego spotkania, jednak jego zespół przyjeżdża na Camp Nou w sprzyjającym momencie, w dobrej dyspozycji, z wiarą we własne umiejętności i „z zamiarem pokonania Dumy Katalonii i zgarnięcia pełnej puli punktów”.
Mimo przegrania dziewięciu spotkań na Camp Nou, Emery powiedział, że „bardzo lubi grać z mocnymi i wymagającymi przeciwnikami”, szczególnie teraz, gdy Sevilla znajduje się wysoko w tabeli ligowej, a jego zawodnicy „mocno wierzą, że mogą dokonać czegoś wielkiego”.
„Pesymiści wypomną, że Emery nigdy nie wygrał jeszcze na Camp Nou, lecz optymiści powiedzą, że w ostatnich spotkaniach, jako szkoleniowiec Spartaka Moskwa i z Sevillą w zeszłym sezonie, był bardzo blisko. Realiści natomiast stwierdzą fakt, że Sevilla nie wygrała na Camp Nou od 2002 roku”, dodał.
Powołania na dzisiejsze spotkanie nie otrzymał Fernando Navarro, który ma problemy zdrowotne, a wciąż niezdolny do gry jest także podstawowy lewy defensor, Francuz Benoît Trémoulinas. Emery przyznał jednak, że mocno pracował z młodym Timotheé Kolodziejczakiem, a także z prawym obrońcą Diogo i obaj są gotowi do zastąpienia swych kontuzjowanych kolegów i wystąpienia na lewym boku obrony.
O Denisie Suárezie i Gerardzie Deulofeu, dwójce piłkarzy wypożyczonych z Barcelony do Sevilli, Emery dodał: „Obaj są gotowi do gry, mocno zaangażowani w przygotowania, a ich motywacja jest wysoka. Dla każdego piłkarza występ na Camp Nou jest czymś wyjątkowym.”
Komentarze (37)