Kataloński Sport tradycyjnie przeanalizował ostatni mecz za pomocą kolorów sygnalizacji świetlnej. Co zdaniem dziennikarzy było najlepsze, a co najgorsze w meczu z APOEL-em?
Kolor czerwony. Posucha u Pedro
Napastnik Azulgrany w dalszym ciągu nie wykorzystuje okazji, które daje mu trener Luis Enrique. W Nikozji Kanaryjczyk rozegrał bardzo przeciętny mecz, chociaż w ostatnich minutach asystował Messiemu.
Od napastnika Barçy wymaga się gola, a od świetnych momentów Pedro z przeszłości upłynęło już sporo czasu. Dla dobra drużyny Luisa Enrique mamy nadzieję, że powróci jego najlepsza wersja. A jeśli tak się nie stanie... niech wróci Alexis!
Kolor pomarańczowy. Rafinha
Brazylijczyk miał wielką szansę, aby złapać rytm i pokazać Luisowi Enrique, że można na niego liczyć. Jego pierwsza połowa była spektakularna. Był wszędzie, nadawał płynność grze Azulgrany i bardzo dobrze udzielał się w ofensywie.
Negatywną stroną jego występu była czerwona kartka, owoc jego intensywnej gry. Brazylijczyk popełnił błąd, kiedy miał już na koncie jedną żółtą kartkę, i musiał opuścić boisko.
Kolor zielony. Messi + Suárez
Połączenie między dwoma gwiazdami Azulgrany zaczyna się zacieśniać. W Nikozji stworzyli oni kilka niebezpiecznych sytuacji. Messi pobił kolejny rekord i został najlepszym strzelcem w historii Ligi Mistrzów.
Ze swojej strony Suárez zadebiutował jako strzelec w FC Barcelonie. Od nich dwóch i od Neymara zależy teraz, czy Barcelona będzie walczyć do końca sezonu o wszystkie tytuły.
Komentarze (104)