Po wygranym 1:0 przez Barçę spotkaniu z Valencią dziennikarze Sportu tradycyjnie podsumowali ten mecz za pomocą kolorów sygnalizacji świetlnej. Kto wypadł na plus, kto na minus?
ZIELONY: Walka do samego końca i gol Busquetsa. Kiedy spotkanie zdawało się dobiegać końca, na ratunek Barçy przyszedł Sergio Busquets i jego lewa noga, która przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść Blaugrany i pozwoliła zachować dwupunktową stratę do Realu Madryt. Pomocnik Barçy z całej siły dobił strzał głową Neymara, nie dając szans Diego Alvesowi. Niezwykle cenne trzy punkty dla podopiecznych Luisa Enrique, które pozwalają wciąż myśleć o jak najszybszym odzyskaniu prowadzenia w lidze.
ŻÓŁTY: Decyzje taktyczne Lucho. Mimo zwycięstw w dwóch ostatnich meczach, Asturyjczyk zdecydował się w niedzielny wieczór na wypróbowanie nowej taktyki, umieszczając Busquetsa na pozycji prawego rozgrywającego, zamiast tradycyjnego pivota. Plan na pierwszą połowę zupełnie nie wypalił i Lucho zdecydował się na wprowadzenie na plac gry Rakiticia oraz wycofanie Mascherano do defensywy, aby główny bohater wczorajszego spotkania mógł wrócić na swoją nominalną pozycję. Na szczęście strzelony przez niego gol uratował głowę Luisa Enrique przed krytyką za eksperymenty taktyczne.
CZERWONY: Fernández Borbalan. Wspólnie z sędzią liniowym dostrzegł nieistniejący spalony przy bramce Luisa Suáreza, co, gdyby nie gol Busquetsa, mogło kosztować Barçę trzy punkty i powiększenie straty do liderującego Realu. Ponadto arbiter niedzielnego spotkania z dużą łatwością obdzielał zawodników kartkami, szczególnie w pierwszej połowie, gdy nie omieszkał wręczyć trzem z czterech obrońców Barçy żółtych kartoników za wątpliwe w niektórych przypadkach przewinienia. Niewytłumaczalna postawa sędziego.
Komentarze (51)