Komisja ds. Rozgrywek kontra Messi: W razie wątpliwości ukarać ofiarę

Daniel Olbryś

3 grudnia 2014, 21:05

Sport

80 komentarzy

Komisja Ligi uznała, że subiektywna decyzja sędziego posiada większą wartość niż dowody w postaci zdjęć i materiałów wideo dostarczonych przez Barçę, na których doskonale widać moment uderzenia Leo Messiego butelką, za które arbiter pokazał Argentyńczykowi żółtą kartkę.

Decyzja Komisji ds. Rozgrywek w sprawie odrzucenia odwołania Barçy od żółtego kartonika dla La Pulgi, który David Fernández Borbalán pokazał mu za rzekomo „świadomą grę na czas" w końcówce meczu na Mestalla, wydaje się wyjątkowo nieobiektywna.

Wydaje się, że w tym przypadku uzasadnione zdaniem Komisji wątpliwości odnośnie całego zdarzenia, nawet po zapoznaniu się z materiałami dostarczonymi przez Barçę, wskazują na jednego winnego i zarazem paradoksalnie ofiarę całego zdarzenia, Leo Messiego.

To, czy butelki rzucane z trybun w zawodników miały korek, czy nie, Komisja ds. Rozgrywek uznała za fakt, który „nie ma znaczenia". W uzasadnieniu napisano, że na zapisie wideo dostarczonym przez klub widać monetę rzuconą z trybun, ale na podstawie dołączonego materiału nie da się jednoznacznie ocenić, czy trafiła ona w głowę Messiego.

Zaskakujące jest to, że RFEF nie uznaje faktu, czy butelki miały zakrętki, czy też nie. Warto podkreślić, iż jednym ze środków bezpieczeństwa każdej imprezy masowej jest zapobieganie wnoszeniu zamkniętych butelek, a napoje sprzedawane na terenie obiektu, gdzie odbywa się dana impreza, podawane są w plastikowych kubkach lub co najwyżej w odkręconych butelkach.

Najbardziej jednak dziwi w tym uzasadnieniu zdanie, że rzucanie przedmiotów na boisko może być ocenione przez arbitra w sposób subiektywny. Jak widać, Fernández Borbalán skrzętnie z tego prawa skorzystał.

Oznacza to, że nieważne jest, czy Messi został uderzony, czy też nie, nie ma też znaczenia, czy było to narzędzie bardziej lub mniej ostre. Komitet za jedyne słuszne działanie uważa upomnienie przez arbitra zawodnika, który padł ofiarą agresji, zamiast próby zainteresowania się stanem poszkodowanego. Innymi słowy, kara dla ofiary całego zdarzenia.

Podsumowując, Komisja ds. Rozgrywek uznała decyzję arbitra głównego za słuszną i podtrzymała żółtą kartkę dla Messiego oraz nałożyła na Barcelonę 180 euro grzywny (zgodnie z regulaminem kodeksu dyscyplinarnego RFEF).

Barça ma teraz 10 dni roboczych, by złożyć odwołanie do Komisji Odwoławczej.

Od redakcji: Poniżej przedstawiamy znaleziony na YouTube materiał, na którym widać wiele szczegółów opisanej sytuacji. Co ciekawe, wyróżniony zostaje tu moment, w którym na boisko rzucona zostaje moneta. Zdaniem komentatora to właśnie ten przedmiot rozcina głowę Messiego i powoduje krwawienie. Czyżby zatem Komisja nie do końca skrupulatnie zapoznała się z materiałami dostarczonymi przez Barçę czy też były one niewystarczającej jakości? Trudno to ocenić. Tak czy inaczej, dalszych odwołań raczej ciężko się spodziewać.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (80)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze