Po dzisiejszym treningu Marc Bartra pojawił się na konferencji prasowej, aby odpowiedzieć na pytania dziennikarzy. Środkowy obrońca wypowiedział się m.in. na temat sytuacji Martína Montoi, a także możliwości gry na prawej stronie defensywy.
Zbliża się mecz z Espanyolem. Co to spotkanie dla was oznacza? Różni się ono od innych?
Od najmłodszych kategorii wiekowych często spotykałem się z Espanyolem na boisku i takie mecze zawsze chce się wygrywać. Derby miasta zawsze były dla mnie ważne.
Widzisz siebie grającego na prawej obronie?
Na każdym treningu staram się zrobić dobrze to, o co mnie proszą. U Luisa Enrique w rezerwach grałem na prawej obronie, bardzo podoba mi się ta pozycja. Nie jest to to samo co środek, ale jest to kuszące.
Jak się czujesz w tym sezonie? Nie grasz w każdym meczu, ale gdy pojawiasz się na boisku, radzisz sobie bardzo dobrze.
Najważniejsze jest starać się grać dobrze na treningach oraz by poziom drużyny nie spadał, kiedy przychodzi ci wystąpić w meczu. Musisz być czujny. Trener sprawia, iż wszyscy jesteśmy bardzo skupieni. To mój trzeci rok w pierwszym zespole i to prawda, że kiedy masz zaufanie szkoleniowca, czujesz się lepiej. Luis Enrique wyciąga ze mnie to, co najlepsze, chociaż na pewno mogę dać drużynie jeszcze więcej.
Martín Montoya znajduje się w trudnej sytuacji. Rozumiesz jego decyzję o odejściu?
Gram razem z Martínem od dziesięciu lat. Bardzo go doceniam i wiem, że przechodzi przez skomplikowany okres. Trzeba szanować wszystkie decyzje.
W tym sezonie zespół nie radził sobie dobrze w kluczowych meczach (El Clásico, PSG). Teraz przed wami dwa bardzo ważne spotkania: z Espanyolem i rewanż z PSG. To dla was próba ognia?
Wszystkie spotkania są ważne, ale to prawda, że gdy nadchodzą istotne mecze, drużyna odczuwa głód. Chcemy wygrać i zaprezentować się dobrze. Jesteśmy w dobrej formie przed tymi meczami.
Chciałem cię zapytać o ostatnie incydenty przed meczem Atlético – Deportivo. Jak wy, piłkarze to znosicie i czy obawiacie się, że przed derbami Barcelony również może coś się wydarzyć?
To nie są przyjemne sytuacje. Są ludzie, którzy się tym zajmują. Podczas derbów zawsze jest rywalizacja, ale mamy nadzieję, że nic wielkiego się nie wydarzy.
Na boiskach jest też dużo przemocy słownej. Jak myślisz, co się dzieje, że kibice rzucają wyzwiskami, klną na wasze matki?
To część futbolu i rywalizacji, jednak najlepiej by było, gdyby ludzie cieszyli się meczem. Nie jest to fajne, że obrażają piłkarzy, ludzie zawsze powinni patrzeć na siebie samego. Futbol jest bardzo zdrowy, a takie rzeczy nie pomagają.
Po trzech latach w pierwszej drużynie czujesz, że już jesteś gotowy, by grać regularnie? Jak oceniasz decyzje Luisa Enrique?
Trener dobrze mnie znał z Barçy B. Wie, jak pracuję, i może wyciągnąć ze mnie to, co najlepsze. Dobrze jest nie osiadać na laurach i być skupionym cały czas na tym, co się dzieje na boisku. Jestem świadomy, że jest duża rywalizacja. Decyzje trzeba szanować i jeśli nie jestem powołany, to najlepiej jest szybko wrócić do składu.
Przez rok grałeś w zespołach młodzieżowych Espanyolu. Jak wspominasz tamten czas?
Byłem bardzo młody, miałem osiem lat. Przeszedłem testy i poszedłem do Espanyolu, by cieszyć się grą w piłkę. Kiedy dowiedziałem się, że Barça mnie chce, nie zastanawiałem się, tylko poszedłem tam razem z moim bratem bliźniakiem. Mam bardzo dobrze wspomnienia z tamtego etapu.
Jak oceniasz Douglasa?
Bardzo ciężko jest się przystosować do europejskich drużyn. Przyjście do Barçy nie jest proste. Na każdym treningu stara się wejść do drużyny. Ważne, by stale się rozwijał i wciąż dobrze pracował.
Chciałem cię zapytać o Vermaelena. Jak on się czuje?
Po jednym z treningów musiał opuścić boisko. Kontuzje zawsze są ciężkie. On jest przyzwyczajony do wychodzenia z nich. Życzę mu jak najlepiej.
Komentarze (351)