Przesłuchanie trwało od samego rana do wczesnego popołudnia. Wszystkie karty zostały wyłożone na stół, a teraz po prostu trzeba czekać na ostateczną decyzję TAS-u.
Pozostaje tylko czekanie. Przedstawiciele Barçy pojawili się w piątek w Lozannie w siedzibie TAS-u, by przedstawić wszystkie swoje argumenty co do kary nałożonej przez FIFA, w celu zmniejszenia jej do jednego okienka transferowego, aby możliwe było sprowadzenie nowych zawodników następnego lata.
Przesłuchanie trwało od rana do wczesnego popołudnia, z przerwą na lunch. Pierwszymi osobami, które zeznawały w sprawie Barçy, byli: Carles Folguera, dyrektor La Masíi, Esther Balmaña, dyrektor szkoły Lleó XIII, gdzie uczyło się wiele dzieci z La Masíi, chłopcy z cantery: Fabrice Ondoa i Elohor Godswill, a także świadek „niespodzianka" Barçy: odpowiedzialny za prawną stronę RFEF, Kepa Larumbe, który potwierdził, że zawodnicy byli zgłaszani do Katalońskiej Federacji zgodnie z zasadami.
Następnie przyszła kolej na Laura Anguera, prawnika klubu i eksperta, oraz dwóch canteranos, którzy pojawili się w celu składania zeznań.
Klub szacuje, że wyrok będzie znany w ciągu około dwóch tygodni. Przed świętami Barça powinna już wiedzieć, czy będzie mogła sprowadzać zawodników latem przyszłego roku.
W przypadku zmniejszenia sankcji FIFA, klub mógłby rozpocząć już prace z myślą o przyszłym roku i odblokować program, który obejmuje sprowadzenie takich zawodników, jak Reus i Koke. W przeciwnym razie, obecny zarząd pozostanie w newralgicznej sytuacji.
Komentarze (52)