Po meczu z PSG trener Luis Enrique pojawił się na konferencji prasowej, by wypowiedzieć się na temat swoich rewolucji taktycznych i awansu z pierwszego miejsca do dalszej fazy rozgrywek.
Pierwsza lokata w grupie: „Okaże się, czy w praktyce będzie to przewaga. Zobaczymy, co przyniesie losowanie, ale celem było zajęcie pierwszego miejsca, jak zawsze. Zagraliśmy solidny mecz na dobrym poziomie. Zobaczymy, czy będzie to tak istotna przewaga”.
Gra trójką obrońców: „Ryzykowny system? W piłce nożnej wszystko zależy od wyniku. To, co zrobisz, będzie dobre lub złe, w zależności od tego, jaki będzie wynik. Nie mogliśmy skorzystać z Daniego Alvesa i staraliśmy się stwarzać rywalowi problemy. PSG od początku zamknął się z tyłu, chociaż to oni wyszli na prowadzenie. Później odwróciliśmy losy meczu, grając na dobrym poziomie. Staramy się stosować taki model, dzięki któremu będziemy mogli wyrządzić jak najwięcej szkody rywalowi. Tak czy tak musieliśmy wygrać, szukaliśmy więcej przestrzeni dla Leo oraz lepszego wyprowadzenia piłki”.
Bartra: „Zagrał świetny mecz, bardzo w niego wierzymy. Podczas ataków był stoperem, a w defensywie prawym obrońcą. Zmieniłem go, ponieważ miał skurcze”.
Wysiłek: „Zawodnicy wiedzieli, że muszą atakować i bronić. Wiedzą, że muszą podejmować ryzyko, ale to coś, co trzeba zaakceptować. Pracowaliśmy nad systemem defensywnym, jednak nie dużo, gdyż mamy bardzo napięty terminarz”.
System: „Było po trochu wszystkiego. Nie zagrał Alba, który jest jednym z zawodników znajdujących się w najlepszej formie. Stwierdziliśmy, że to będzie sposób na wyrządzenie rywalowi jak największej krzywdy. Chcieliśmy otworzyć przestrzenie dla zawodników, którzy robią różnicę. Myślę, że jesteśmy silni, jeśli mamy możliwość korzystania z innych ustawień. W ten sposób przeciwnik nie wie, czego się spodziewać. To dobry wieczór. Atakujemy i bronimy całym blokiem, niezależnie od tego, jak gramy”.
Taktyka zależna od rywala: „To zależy od tego, jak najbardziej możemy zaszkodzić przeciwnikowi, nie od tego, jak grają rywale. To coś innego. Zawsze są pewne szczegóły, jak ustawienie gracza na piwocie lub na pozycji środkowego pomocnika. Staramy się wykorzystać charakterystykę graczy”.
Pedro: „Poprosiłem go o rzeczy, które są normalne dla piłkarza grającego na skrzydle. W odbiorze musimy być agresywni, grać blisko i dużo biegać”.
PSG: „Aby wygrać z takim zespołem, trzeba dać z siebie wszystko. Luis Suárez bardzo dobrze pracował. Trzeba tworzyć zwarty blok”.
Trójka napastników z golem: „To dobra wiadomość dla nich i dla drużyny. Powodem do radości jest strzelanie bramek i wygrywanie, bez względu na to, kto to robi”.
Wysocy piłkarze: „Bronimy tak samo przez cały sezon. Bronimy w sposób mieszany. Czasami to zmieniamy. W takich meczach jest duża motywacja, zawodnicy są bardziej napięci i aktywni. Nie mamy wysokiego zespołu i zawsze będziemy cierpieć”.
Plan taktyczny Blanca: „Nie zaskoczył mnie. Zagrali dobry mecz. Wyszli na prowadzenie i to sprawiło, że bardziej się zamknęli. Byliśmy lepsi w pierwszej połowie i na początku drugiej. Mnie interesuje to, że zespół był wierny”.
Kolejny rywal: „Nie mogę powiedzieć, kogo bym chciał, a kogo nie, ponieważ potem dadzą ci w twarz. Zrobiliśmy to, co do nas należało, i ten, kto trafi na Barçę, nie będzie zbyt zadowolony. Będzie ciężko, nawet jeśli rewanż będziemy grać u siebie”.
Komentarze (47)