Trzecia porażka Barçy w Lidze Endesa

Tomek Jędrzycki

22 grudnia 2014, 09:05

FCBarcelona.es

7 komentarzy

Movistar Estudiantes

Herb Movistar Estudiantes

102:96

Herb Movistar Estudiantes

FC Barcelona Basket

Drużyna Xaviego Pascuala przegrała mecz mimo tego, że miała 15-punktową przewagę na początku drugiej kwarty. Za tydzień w niedzielę klasyk z Realem Madryt w Palau Blaugrana

FC Barcelona przegrała z Estudiantes w meczu, który był pełen emocji, a jego losy rozstrzygnęły się w ostatniej chwili. Katalończycy przybyli do Madrytu po wygranej dwa dni wcześniej z Panathinaikosem na parkiecie rywala, a ich zmęczenie wykorzystali w trzeciej kwarcie zawodnicy Txusa Vidorrety. Od tego momentu gra była bardzo intensywna i ostatecznie wygrała drużyna z Madrytu. Po tej porażce Barcelona jest trzecia w tabeli z dziewięcioma zwycięstwami i trzema porażkami.

Drużyna Xaviego Pascuala bardzo szybko przejęła inicjatywę w meczu dzięki bardzo dobrej postawie Doellmana. Już po trzech minutach trener Estudiantes poprosił o czas ze względu na prowadzenie Barçy 12:4. Slokar i Delgado zmniejszyli dystans, ale Katalończycy grali bardzo dobrze i zakończyli pierwszą kwartę z przewagą 10 punktów (31:21).

Różnica wzrosła na początku drugiej kwarty, gdy po punktach Pleissa Barcelona prowadziła 36:21, osiągając maksymalna przewagę, jaką miała w tym meczu. Ale gospodarze, dopingowani przez swoich kibiców, zaczęli odrabiać straty dzięki punktom Van Lacke'a, Slokara, Salgado i Nacho Martína. Pierwsza połowa zakończyła się trójką tego ostatniego i wynikiem 57:50 na korzyść gości.

Po przerwie gospodarze nadal grali z taką samą pewnością siebie jak pod koniec drugiej kwarty i doprowadzili do remisu 62:62. Od tego momentu rozpoczął się nowy mecz. Gospodarze zwiększyli intensywność w obronie, a Barça spudłowała w kilku sytuacjach. Po trzeciej kwarcie wynik oscylował w granicach remisu i o wszystkim zdecydować miała czwarta kwarta.

Pięć minut przed końcem gospodarze osiągnęli maksymalną różnicę 10 punktów (89:79) dzięki Van Lacke'owi. Thomas, Doellman, Hezonja i Lampe zmniejszyli straty i dali jeszcze nadzieję Katalończykom (94:91 dla Estudiantes), ale w ostatnich dwóch minutach gry decydowały rzuty wolne wykonywane przez gospodarzy i dwa przewinienia techniczne, które spowodowały wykluczenie z gry Marcelinho. Wszystko to sprawiło, że to drużyna Estudiantes odniosła zwycięstwo 102:96.

Maciej Lampe przebywał w tym spotkaniu na parkiecie niecałe 10 minut i w tym czasie zdobył 6 punktów, trafiając jeden rzut za dwa punkty, jeden za trzy i jeden rzut wolny.

Kolejna kontuzja Navarro

Kapitan Barcelony Juan Carlos Navarro musiał opuścić parkiet z powodu dyskomfortu w mięśniu udowym w prawej nodze i w poniedziałek przejdzie badania lekarskie w celu określenia zakresu urazu.

Obrońca Barçy, który pojawił się w piątek w Atenach na kilka minut na parkiecie po tym, jak przez kilka tygodni był poza grą z powodu naciągnięcia mięśni w tej samej nodze, musiał opuścić parkiet na początku czwartej kwarty z powodu bólów mięśniowych.

102 - Estudiantes (21+29+21+31): Javier Salgado (20), Fede Van Lacke (25), Xavi Rabaseda (7), Nacho Martín (24) i Uros Slokar (12) -pierwsza piątka-, Stefan Bircević (2), Jaime Fernández (-), Diamon Simpson (11), Juan Hernangómez (1), Llorente (-) i Martínez (-).

96 - FC Barcelona (31+26+13+26): Marcelinho (9 p., 6 as.), Hezonja (8 p., 3 zb.), Thomas (16 p., 6/8 za dwa), Doellman (25 p., 6/7 za dwa, 3/4 za trzy), Tomić (8 p., 6 as., 3 zb.) -pierwsza piątka- Pleiss (12 p., 4 zb.), Lampe (6), Satoransky (7 p., 2 bl.), Nachbar (-) i Navarro (5 p., 4 as., 3 zb.).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze