28 grudnia 1975 roku odbyło się pierwsze El Clásico po śmierci generała Franco. Barça wygrała 2:1 po golu Rexacha w 89. minucie.
To było pierwsze El Clásico bez dyktatora. Najpierw gola zdobył Neeskens, później wyrównał Pirri, lecz w 89. minucie decydujące trafienie zanotował Rexach. Barça wygrała 2:1 i zapewniła swoim kibicom ogromną radość. Camp Nou wypełniło się senyerami, co po latach restrykcji było dla Katalończyków niezwykle emocjonalne i ciężkie do opisania. Spotkanie było transmitowane przez hiszpańską telewizję TVE, tak więc obraz Katalończyków z flagami regionu zobaczył cały kraj. Na Camp Nou pojawił się m.in. transparent z napisem „amnestia, wolność i autonomia”, który szybko jednak został zdjęty przez policję. Po raz pierwszy wyjściowe składy zostały zaprezentowane po katalońsku, co także było niezwykle symboliczne i stało się wielkim, wymarzonym triumfem Katalończyków. Cała fiesta zakończyła się na Canaletes.
Porażka 1:2 na Camp Nou w 15. kolejce przerwała serię Realu, który był niepokonany od początku sezonu, notując osiem zwycięstwo i sześć remisów. Mimo przegranej zespół ze stolicy pozostał na czele tabeli z 22 punktami. Barça plasowała się na czwartej pozycji (19 pkt.), punkt za Herculésem i dwa za Atlético Madryt.
Komentarze (227)