Niebezpieczne relacje Luisa Enrique z wielkimi piłkarzami

Krzysztof Majewski

7 stycznia 2015, 11:52

Sport

82 komentarze

Poza zwolnieniem Andoniego Zubizarrety z funkcji dyrektora sportowego FC Barcelony cała stolica Katalonii żyje konfliktem, w jakim rzekomo znajduje się szkoleniowiec Barçy Luis Enrique oraz największa gwiazda zespołu Leo Messi. Argentyńczyk nie jest pierwszym wielkim zawodnikiem, który utrzymuje nie najlepsze stosunki z asturyjskim trenerem.

Wydaje się, że po raz kolejny w swojej trenerskiej karierze Lucho ma problem z największą gwiazdą prowadzonego przez niego zespołu. Zarówno w Romie, jak i Celcie najważniejsi piłkarze w szatni popadali w konflikt z Asturyjczykiem. Najbardziej znanym przypadkiem jest spór z prawdziwą ikoną AS Romy Francesco Tottim.

Wszyscy doskonale wiedzą, że obsesją Luisa Enrique jest całkowita kontrola oraz dyscyplina w szatni swojej drużyny. Dla Asturyjczyka nie ma znaczenia, przeciwko komu musi stawić czoła, co pokazują ostatnie dni w Barcelonie oraz początkowy etap w stolicy Włoch.

Gdy Enrique przybył do Romy, w klubie panowała całkowita anarchia. Jedną z pierwszych decyzji, jaka została podjęta przez Lucho, było posadzenie na ławce absolutnie kluczowego oraz najważniejszego dla zespołu piłkarza od niepamiętnych czasów – Francesco Tottiego.

Włoski piłkarz nie mógł pogodzić się z decyzją swojego nowego szkoleniowca, któremu nie szczędził gorzkich słów w wywiadach dla lokalnych mediów oraz podczas rozmów w cztery oczy. Doszło nawet do takiej eskalacji problemu, że na jednym z treningów Totti wybiegł w koszulce z napisem: „BASTA” (słowo to oznacza „dosyć” – dop. red.). Astruryjczyk, podobnie jak Włoch, nie chciał ustąpić i konsekwentnie sadzał na ławce największą gwiazdę klubu.

Jednak z upływem czasu oraz kolejnych spotkań Totti zaczął zyskiwać coraz więcej minut w wyjściowej jedenastce zespołu i zrozumiał, jaką rolę w drużynie przygotował dla niego Lucho. Po zakończeniu całego konfliktu Włoch otwarcie przyznał, że to jego trener miał rację i zaczął go wspierać przed przedstawicielami mediów oraz kibicami.

„Pomimo faktu, że na początku nie byłem zadowolony z pozycji, na której występowałem, to on miał rację: dobrze się bawię, tak samo jak zespół oraz kibice”, powiedział Totti po ociepleniu stosunków z Enrique.

Obecnie ciężko przewidywać, jak potoczą się dalsze losy konfliktu na linii Messi – Enrique, jednak przypadek Tottiego daje kibicom Barçy nadzieję, że relacja pomiędzy tymi kluczowymi dla klubu postaciami ulegnie znacznej poprawie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (82)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze