Trener Elche Fran Escribá powiedział przed pierwszym meczem 1/8 finału Pucharu Króla z Barceloną, który odbędzie się dziś o 22:00 na Camp Nou, że jego zespół chce „pozostawić rywalizację otwartą przed spotkaniem rewanżowym”.
– Barcelona jest faworytem i to ona ma obowiązek awansować dalej. Logiczne wydaje się, że awansuje, jednak my nie odpuścimy tego dwumeczu – podkreślił szkoleniowiec Elche. Fran Escribá zaznaczył również, że nie uważa, aby pozasportowe zamieszanie wokół Barçy wpłynęło na zespół Luisa Enrique. – To nie wpłynie na ich postawę na boisku – powiedział Escribá.
– Przystąpią do meczu z nami po porażce i będą chcieli się odgryźć. Spodziewam się bardzo silnej Barçy, która będzie chciała poprawić się po ostatniej wpadce – dodał szkoleniowiec.
Fran Escribá zaprzeczył również, jakoby los Luisa Enrique był w jego rękach. – Na całe szczęście jego przyszłość nie zależy ode mnie, a od pracy jego i jego piłkarzy. Pracowałem już z ważnymi piłkarzami, np. w Atlético, Valencii czy Benfice, i wiem, że prasa opisuje wiele wydarzeń z wnętrza drużyny, które nie mają miejsca. Wyrażanie opinii byłoby błędem – powiedział trener z Walencji.
Escribá wyraził przekonanie, że Barcelona nie będzie myślała o niedzielnym meczu z Atlético, a skupi się na spotkaniu z jego drużyną, oraz podkreślił, iż celem Elche na Camp Nou będzie „wywiezienie przynajmniej remisu”.
– Mecz z Barceloną to zawsze wielkie wydarzenie. Chciałbym, abyśmy podeszli do niego z radością i aby nie był dla nas przeszkodą w kontekście rozgrywek ligowych, ponieważ będziemy mieli jedynie trzy dni na regenerację. Na Camp Nou trzeba jechać z radością – zakończył Escribá.
Komentarze (32)