Luis Enrique: Gdy zawiedziemy, wróci napięcie

Gołąbka

12 stycznia 2015, 08:27

104 komentarze

Luis Enrique był zadowolony ze zwycięstwa swoich podopiecznych w meczu z Atlético.

„To był bardzo kompletny mecz z najtrudniejszym przeciwnikiem”, powiedział Enrique. „Uznaję mój zespół zawsze, nawet wówczas, gdy przegrywa”, dodał w odniesieniu do porażki z Realem Sociedad. „Kiedy wygrywa, jest przyjemniej, ale moje drużyny czasami grają dobrze, a czasami są niedokładne”.

„Dzisiejszy mecz to bardzo przyjejmny obraz dla wszystkich culés. Wygraliśmy z drużyną, z którą nie zdołaliśmy zwyciężyć w ubiegłym roku, a poziom był bardzo wysoki”. Trener unikał dyskusji na temat rzutu karnego spowodowanego przez Leo Messiego i ostrego faulu na Neymarze.

Po napięciu z ostatnich dni Enrique przyznał, że wygrana w meczu z taką drużyną „służy wzmocnieniu zespołu. Ale mamy trzy punkty, nic więcej. Uniemożliwiliśmy zdobycie punktów bezpośredniemu rywalowi w lidze, ale mamy tylko trzy punkty więcej. Wciąż nie zakończyła się pierwsza runda”.

„Bez wątpienia zwycięstwa są jedyną rzeczą, która może uspokoić tę falę. Ta atmosfera jednak wróci, kiedy zawiedziemy. Gdy zawiedziemy, wróci napięcie. To nieuniknione”.

Gdy zapytano go, kto jest liderem barcelonismo, odparł. „Liderem jest herb, szatnia, piłkarze, Camp Nou, kibice… Wybierz, kogo chcesz. Najważniejsze jest bycie zjednoczonym”.

„Zachowanie naszych kibiców było niesamowite”, podkreślił.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (104)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze