Dinorah Santa Ana, była żona Daniego Alvesa, która obecnie reprezentuje jego interesy, przyznała w rozmowie z dziennikarzem katalońskiego Sportu, że prawy obrońca Barcelony jest otwarty na wszelkie propozycje dotyczące jego przyszłości.
Negocjacje
„Dani nie zdecydował, czy zostanie w Barcelonie, czy też odejdzie. Jest otwarty na obie opcje. Nie możemy podejmować decyzji tylko w oparciu o to, że klub otrzymał zakaz transferowy. Jeśli pojawi się oferta, usiądziemy do stołu i porozmawiamy”.
Poświęcenie
„Alves zawsze dawał z siebie wszystko i był w stu procentach wierny klubowi, w którym grał. Udowadniał to swoimi występami na boisku. Obecnie nie ma żadnych preferencji odnośnie przyszłości. Wie, że musi ciężko pracować w Barcelonie aż do czerwca. Kropka. Każdego dnia trenuje, by stawać się jeszcze lepszym i pomóc zespołowi. Zewnętrzna presja dotycząca przyszłości na pewno nie będzie nam przeszkadzać”.
Piłkarska jakość
„Być może zabrzmi to arogancko, ale Dani to najlepszy prawy obrońca na świecie mimo faktu, iż nie został w tym roku wybrany do najlepszej jedenastki. Nie musimy się martwić o jego przyszłość, praca na pewno się znajdzie. Dani chce być w miejscu, w którym będzie czuł się komfortowo. W Barcelonie tak właśnie jest, ale kończy się umowa i nie wiadomo, co będzie dalej”.
Komentarze (79)