W 28 spotkaniach tego sezonu (18 ligowych, 6 w Lidze Mistrzów i 4 Copa del Rey) Barça zdobyła już 80 bramek, co idzie w parze z osiągnięciami z minionych rozgrywek: 81 trafień w sezonie 2013/14, 80 w 2012/13 i 82 w 2011/12. Jedyną znaczącą różnicę stanowi fakt, iż podopieczni Luisa Enrique strzelają więcej goli po uderzeniach głową i strzałach z dystansu.
Gol głową Adriano w rewanżowym meczu Copa del Rey z Elche był dziesiątym takim trafieniem w tym sezonie. Ofiarami gry Barçy w powietrzu padły: w lidze Granada (dwukrotnie) i Sevilla (dwukrotnie), Espanyol i Córdoba, Ajax i APOEL Nikozja w Lidze Mistrzów oraz Elche i Huesca w Pucharze Króla.
To dość ciekawa statystyka jak na jedną z ekip o najniższej średniej wzrostu w Europie. Bramki głową zdobywali Piqué (3), Messi (2), Rakitić (2), Neymar, Pedro i Adriano. Trzeba jednak zaznaczyć, że przybycie wysokich zawodników, takich jak Bravo, Mathieu czy Rakitić znacząco wpłynęło na poprawę jakości gry Barçy w powietrzu.
To jednak nie jedyny element gry zespołu, któy uległ poprawie. Drogę do siatki coraz częściej znajdują również uderzenia zawodników Barçy z dystansu, czy to z gry, czy ze stojącej piłki. Do tej pory działo się tak aż 11 razy: 5 w lidze (dwa przeciwko Sevilli, po jednym przeciwko Realowi, Levante i Espanyolowi), 5 w Pucharze (trzy przeciwko Huesce, dwa przeciwko Elche) i jeden raz przeciwko PSG w Champions League.
Bramki z dystansu podzieliła między siebie nieco mniejsza grupka zawodników: trzy trafienia zaliczył Neymar, kolejne trzy Messi, dwa Rakitić, zaś po jednym Iniesta, Rafinha i Mathieu. Francuz zdobył przepiękną bramkę z rzutu wolnego kilka dni temu w Elche. Dobrą skuteczność strzałów ze stojącej piłki utrzymują również Messi i Rakitić.
W uderzeniach z dalszej odległości przodują Rakitić i Neymar. Ten pierwszy już w Sevilli wsławił się celnymi, mocnymi strzałami zza pola karnego, choć jak do tej pory w barwach Blaugrany w ten sposób wyróżnił się tylko raz, w wyjazdowym spotkaniu z Levante. Z kolei Neymar po średnio udanym premierowym sezonie w Barçy zyskał potrzebną pewność i coraz śmielej próbuje strzałów z dalszej odległości. Najlepszymi tego przykładami były gole przeciwko Realowi i Elche po dryblingach w poprzek boiska, które budzą postrach wśród obrońców przeciwnika. Czy dziś przeciwko Deportivo ponownie zabłyśnie? Żaden culé nie miałby nic przeciwko temu.
Komentarze (30)