Cruyff: Prezydent Ajaksu zamierzał sprzedać mnie do Realu Madryt

Daniel Olbryś

21 stycznia 2015, 16:45

Sport

24 komentarze

W wywiadzie, przeprowadzonym na potrzeby filmu dokumentalnego o Johanie Cruyffie, Holender wypowiedział się na kilka tematów dotyczących zarówno przeszłości, jak i obecnej sytuacji Barçy. 

Katalońska TV3 wyemitowała dokument, zatytułowany „Cruyff: El ultimo partido" („Cruyff - ostatni mecz"), w którym osoby z różnych środowisk, nie tylko piłkarskiego, wypowiadają się na temat znaczenia legendarnego zawodnika Barçy, nie tylko pod względem sportowym, lecz również społecznym.

Swoją opinię o Cruyffie wyrazili m.in. katalońska polityk i działacz Magda Oranich, kucharz Ferran Adrià, ekonomista Sala i Martín oraz trenerzy i piłkarze, m.in. Xavi, Pep Guardiola i Vicente Del Bosque.

Żona Armanda Caraben, prezydenta Barçy w latach 1970-1973 odpowiedzialnego za sprowadzenie Cruyffa na Camp Nou, wspomina: „Z tymi jego naszyjnikami wyglądał, jakby przyjechała do nas gwiazda pop". „Nigdy nie milknął" dodaje.

Sam Cruyff również ma z tego okresu wiele ciekawych wspomnień. Jednym z nich była „wielka polemika" w Holandii odnośnie faktu, że zdecydował się on wyjechać do kraju rządzonego przez franksistowski reżim. Dodaje ponadto, iż mało brakowało, by prezydent Ajaksu Amsterdam doprowadził do jego transferu w zupełnie inne miejsce: „Zamierzał sprzedać mnie do Realu Madryt".

Holender przyznał jednak, że „jest dzieckiem urodzonym po wojnie i nie lubi, gdy mu się cokolwiek narzuca". „Pod względem piłkarskim Barça nie miała praktycznie nic do zaoferowania, to było wyzwanie, gra w klubie, który reprezentował Katalonię, to było coś więcej niz klub", dodaje legenda Barçy.

Cruyff skomentował również stosunek barcelonismo do osoby, której jest piłkarskim ojcem, Pepa Guardioli: „To niesamowite, że krytykują Guardiolę, po tym wszystkim co zrobił".

Obecny trener Bayernu Monachium nie pozostał dłużny, przyznając: „Klub powinien być mu dozgonnie wdzięczny, dokonał radykalnej zmiany, która wciąż trwa. Bez przybycia Cruyffa do Barçy nic, co przeżyliśmy nie byłoby możliwe".

Boski Johan odniósł się również do kilku łatek, które przypięto mu w czasie długiej kariery piłkarskiej i trenerskiej: „Nazwali mnie dusigroszem, ponieważ tak powiedział jeden z członków zarządu. Jeśli jesteś najlepszym piłkarzem świata, nie masz problemów z pieniędzmi. Pieniądze nigdy nie były najważniejsze w moim życiu. Nigdy nie musiałem też nikogo o nie prosić. Zawsze robię to, na co mam ochotę".

Obecny kapitan Barçy, Xavi Hernández, wyróżnił rolę Cruyffa jako selekcjonera reprezentacji Katalonii, którą do niedawna pełnił: „Tak jak Guardiola, Cruyff przemawia już przez samą swoją obecność. Kiedy był naszym selekcjonerem, aż chciało się grać".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze