Już cztery bramki w tym sezonie zdobył Gerard Piqué, wliczając w to trafienie w spotkaniu z Elche. Co ciekawe, wszystkie padły po zagraniach ze stałych fragmentów gry.
Piqué napoczął rywala na stadionie Martínez Valero i po raz kolejny pokazał, że jest jednym z kluczowych zawodników przy rzutach wolnych i rożnych, zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Stoper Barçy skrzyżował spojrzenia z Xavim, który nie poprosił sędziego o ustawienie muru i szybko dograł długą piłkę w pole karne do Piquénbauera poza zasięgiem zdezorientowanych obrońców Elche, zaś ten bez problemu pokonał Przemysława Tytonia.
Gol Gerarda w pierwszej połowie znacznie ułatwił grę Barçy, która do tamtej pory miała spore problemy z przedostaniem się pod pole karne rywala. To już czwarte trafienie Piqué w tym sezonie po rzucie wolnym. Wcześniej strzelał on APOEL-owi Nikozja, Espanyolowi oraz Córdobie.
Nie od dziś wiadomo, że stwarzanie zagrożenia po stałych fragmentach gry to specjalność Geriego, jednak dzisiejszy mecz pokazał kolejny istotny aspekt - stoper Blaugrany powraca do swojej najlepszej formy i coraz lepiej czuje się w systemie gry Luisa Enrique.
Komentarze (63)