Po zakończeniu dzisiejszego treningu na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej odpowiadał Pedro Rodríguez. Napastnik mówił m.in. o zbliżającym się meczu z Athletikiem Bilbao oraz sytuacji w zespole.
Athletic: „Wygrywanie na ich bosku zawsze dużo nas kosztowało”.
Rywalizacja dużo cięższa niż w poprzednich latach: „Mamy w drużynie bardzo ważnych zawodników, którzy strzelają wiele goli. Ja mogę tylko pracować i starać się pomóc drużynie”.
Rola w drużynie: „W każdym sezonie trudno jest grać, ponieważ rywalizuję z najlepszymi na świecie. Trudno jest być w stu procentach szczęśliwym, jednak czuję się dobrze. My, którzy otrzymujemy mniej minut, chcemy grać. Nie wiem, czy będę planował odejście. Jestem zadowolony i chcę zostać, ale nie wiem, co się wydarzy jutro. Porozmawiamy po zakończeniu sezonu”.
Wielka zmiana: „My pracowaliśmy tak samo, jednak mamy dobrą serię pod względem wyników i nastawienia mentalnego. Jesteśmy w dobrym momencie i dobrej formie fizycznej. Obyśmy odnieśli sukces na koniec sezonu”.
Derby: „To trudny mecz, jednak my musimy myśleć o sobie. Jeśli oni się potkną, przyjmiemy to z zadowoleniem”.
Gra na prawej obronie: „Nigdy tam nie grałem. Grałem natomiast na treningach reprezentacji jako lewy obrońca. Jednak ja jestem napastnikiem. Bok obrony to trudna pozycja, ponieważ trzeba utrzymywać linię ze stoperami i bronić. To nie jest moja naturalna pozycja, jednak jeśli mnie tam ustawią, będę zadowolony”.
Presja, gdy Real nie będzie gubił punktów: „Presja ciąży na nas w każdy weekend. Real również osiąga znakomite wyniki. Nie zniechęcimy się tym”.
Neymar blisko Messiego: „To wielki piłkarz, pewny siebie. Rywale mają z nim kłopoty. Jeśli dalej będzie się tak rozwijał, zostanie najlepszym zawodnikiem na świecie. Dziś w dniu jego urodzin życzymy mu wszystkiego najlepszego. Jest tu szczęśliwy, a to ważne dla zespołu”.
„Czarna ręka”: „Nie abstrahujemy od tego. Wiemy, że są delikatne sprawy, jednak my pozostajemy spokojni. Myślimy tylko o nadchodzących meczach, treningach i zdobywaniu tytułów”.
Siła mentalna: „Pokazaliśmy ją, przede wszystkim przeciwko Atlético, które gra bardzo intensywnie. To dodaje nam siły mentalnej w kontekście spotkań ligowych i dwumeczu z Villarrealem”.
Luis Suárez: „Pierwszy rok jest trudny, ale widzę, że ma ogromne chęci. Cały czas próbuje, zdobył już ważne gole. Być może ma nieco pecha, jednak jego adaptacja przebiega dobrze”.
Regularność występów: „Trudno jest grać, gdy jej się nie ma, jednak ja zawsze staram się pomagać drużynie i prezentować wysoki poziom”.
Zmiana stylu na kontratak: „Nie sądzę, aby nastąpiła wyraźna zmiana. Być może za kadencji Luisa Enrique częściej wykorzystujemy kontrataki, jednak nasza filozofia jest solidnie ugruntowana i wszyscy trenerzy ją zachowują”.
Pozycja na boisku: „Zawsze była taka sama. Pomoc w defensywie i otwieranie boiska w ataku – o to prosi nas Luis Enrique”.
Niebezpieczna sytuacja w lidze: „Jeśli będziemy mieli siedem punktów straty, trudno będzie to odrobić, jednak pozostaje wiele meczów na skomplikowanych terenach, zarówno dla nich, jak i dla nas”.
Komentarze (601)