Kapitan Barcelony Xavi Hernández udzielił wypowiedzi na antenie Catalunya Radio. Generał poruszył m.in. temat zamieszania wokół transferu Neymara, a także przemiany Barcelony w ostatnich tygodniach.
Neymargate: „Sytuacja pozasportowa jest bardzo trudna i niewygodna dla wszystkich. Już od jakiegoś czasu ten temat się ciągnie. Nie chcemy, żeby prezydent jeździł do Madrytu zeznawać. To sprawa, który już nas męczy. Mam nadzieję, że szybko się rozwiąże. My wewnątrz jesteśmy spokojni, ale jest to niewygodne dla wszystkich. To coś, co musimy pokonać, podejrzewam, że wszystkie okoliczności, polityczne i sportowe, nas do tego prowadzą”.
Przemiana po meczu na Anoeta: „To, co się zmieniło po spotkaniu z Realem Sociedad, to wynik. Większość ludzi nie zatrzymuje się, by przeanalizować grę, nie interesuje ich to. Mówią: „Co Barça zrobiła”, „przegrała”, „co za katastrofa, do niczego się nie nadają, trzeba wszystkich zmienić: prezydenta, trenera, zawodników”. A teraz mamy za sobą dziesięć wygranych meczów i idziemy jak maszyny. Na Anoeta też szliśmy jak maszyna, trenowaliśmy cały rok”.
Jego nowa rola: „Wszyscy chcemy tego samego, mamy taki sam cel. To jasne, że skończyłem 35 lat i nie jestem na takim poziomie fizycznym jak w wieku 28 lat, ale podjąłem dobrą decyzję. Powiedziałem już na konferencji prasowej, że myślałem o odejściu z klubu, ale dobrze zadecydowałem i cieszę się swoją nową rolą, która polega na graniu w określonych meczach i pomaganiu drużynie. Zawsze przedkładałem zespół nad indywidualności, tak mnie wychowano w Barcelonie”.
Prasa: „W szatni jesteśmy na bieżąco z gazetami i wszystko widzimy. Później o tym rozmawiamy. „Widziałeś, co tamci napisali”… „popatrz na to, popatrz na tamto”. Jesteśmy na bieżąco ze wszystkim”.
Komentarze (52)