Dziś po treningu Adriano Correia spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Poniżej prezentujemy zapis rozmowy Brazylijczyka z przedstawicielami mediów.
Chciałem cię zapytać, czy Barcelona znajduje się teraz w swoim najlepszym momencie w tym sezonie, i jak ty się czujesz w tej drużynie?
Jesteśmy szczęśliwi z powodu tego, jak gramy, tego właśnie chcieliśmy. Cieszymy się każdym meczem, codzienną pracą, wykonujemy to, czego wymaga od nas Luis Enrique. Zdołaliśmy przełożyć to wszystko na mecze, osiągamy dobre wyniki i znowu gramy dobry futbol. Osobiście czuję się już bardzo dobrze, za każdym razem trenuję, by więcej grać.
Kontrakt Daniego Alvesa wygasa w czerwcu. Ty, jako boczny obrońca, przedłużyłbyś z nim umowę? Uważasz, że jest ważny dla tej Barçy?
Odkąd przyszedłem do klubu, zawsze był ważną postacią i ciągle to pokazuje. Wciąż pretenduje do wyjściowego składu w Lidze Mistrzów i chce tutaj zostać. Jeśli ja miałbym przedłużyć z nim kontrakt, zrobiłbym to ze względu na naszą wieloletnią przyjaźń, na to, jak dobrym piłkarzem jest, i na jego postawę na boisku.
W przypadku, gdyby Dani Alves nie został w klubie, widzisz siebie jako podstawowego prawego obrońcę Barçy?
Tak, jestem do dyspozycji, gdyby była taka potrzeba. To prawda, że jeśli odejdzie Alves, będzie to dla nas szkoda, ale gdy tak się stanie, będę gotowy do gry na prawej obronie, tak jak to robiłem wiele razy. Jeśli mister uważa, że może na mnie liczyć, będę gotowy.
Na czym polega zmiana w drużynie? Co się stało, że po meczu na Anoeta Barça zaczęła grać znacznie lepiej?
Pracujemy ciągle tak samo, chcemy wygrywać i znowu zdobywać trofea. To nasza nadzieja na ten sezon, chcemy się rozwijać, podążać tą drogą. W ten sposób na koniec rozgrywek będziemy pretendować do bardzo ważnych rzeczy. Jako drużyna jesteśmy bardzo zjednoczeni i to robi różnicę.
Czy to, że Messi trenował w dzień wolny od pracy, to dodatkowa motywacja dla zespołu?
Oglądanie takiego Messiego nas cieszy, w każdym treningu i w każdym meczu. To Leo, jakiego znamy, jakiego zawsze widzieliście, nic się nie zmienia. Robi to samo, co wcześniej, a dla zespołu to bardzo dobra motywacja. On ciągnie ten wózek i jest dla nas motywacją. Patrząc na niego, bierzemy się do pracy.
Macie poczucie, że istnieje w tym momencie jakaś drużyna, która gra na takim poziomie jak wy, czy nie?
Wiemy, że jeśli spuścimy troszkę z tonu, rywale będą mieli wielką ochotę zmierzyć się z Barçą, i kluczem jest, by grać ciągle na takim wysokim poziomie. Musimy bardzo pracować w tej istotnej dla nas fazie sezonu, chcemy grać na 100% możliwości.
Jeśli będziesz miał więcej możliwości, by grać na prawej obronie, będziesz bardziej zmotywowany, by zostać w Barcelonie?
Jeśli w przyszłości pojawią się propozycje, jasne, że będę chciał ich wysłuchać, usiądę, by się nad nimi zastanowić. Ale od teraz do końca sezonu chcę myśleć jedynie o Barcelonie.
Ostatnio dużo mówi się o ustawionych meczach. Jak to oceniasz i czy uważasz, że takie sytuacje naprawdę mogły mieć miejsce?
Wielka szkoda dla futbolu, że takie rzeczy się przytrafiają. Nic na ten temat nie wiemy, ja osobiście nie jestem zaznajomiony z tym tematem, choć mieliśmy jakąś rozmowę z federacją. My jesteśmy przeciwnikami takich zachowań, nie chcemy wtrącać się do czegoś, co nas nie dotyczy.
Czy sądzisz, że Manchester City w przyszłym tygodniu stawi wam większy opór niż Schalke wczoraj Realowi?
Wiemy, że wylosowaliśmy bardzo silną drużynę, która równie dobrze mogłaby nam się przytrafić w półfinale czy finale. Nie możemy się oszukiwać, oni mają gorszy okres, ale w dwumeczu nie ma faworytów. Musimy mieć taką samą radość, jak rok temu, opór będzie identyczny lub większy. Oni będą chcieli się zrewanżować.
Komentarze (33)