Kataloński Sport, podobnie jak po każdym meczu, dokonał analizy spotkania Barçy z Manchesterem City za pomocą kolorów sygnalizacji świetlnej.
Czerwony. Słabsza druga połowa. Barça zaprzepaściła okazję, aby już wczoraj rozstrzygnąć dwumecz, przez słabszą w jej wykonaniu drugą połowę, przede wszystkim w defensywie. Messi miał co prawda ogromną szansę na ustalenie wyniku na 3:1, jednak problemy Barcelony w drugiej części pojedynku dotyczyły przede wszystkim formacji defensywnej. Po tym, jak pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:2, było do przewidzenia, iż podopieczni Manuela Pellegriniego przystąpią do ataku większą liczbą piłkarzy, natomiast obrona Barçy nie przygotowała się na to wystarczająco i nie zatrzymała reakcji The Citizens. Gol Agüero był zasłużony, ponieważ gospodarze już wcześniej mogli spokojnie trafić do siatki Marca-André ter Stegena.
Żółty. Nie najlepsza skuteczność. Oprócz niewykorzystanego rzutu karnego Leo Messiego, Barça zmarnowała wiele okazji. Zespół tworzył nieustanne zagrożenie pod bramką przeciwnika, jednak ostatecznie zdobył „tylko” dwa gole z drużyną Manuela Pellegriniego, która pozostawiała dużo wolnych przestrzeni w obronie. W końcowej fazie pojedynku, gdy The Citizens grali w dziesiątkę, Barça nie podkręciła tempa w poszukiwaniu trzeciego trafienia, które rozstrzygnęłoby dwumecz. Wynik jest dobry, jednak Blaugrana nie wykorzystała w pełni słabości defensywnej rywala.
Zielony. Luis Suárez. Urugwajczyk odnalazł się w najważniejszym momencie i przerwał swoją złą serię na Etihad Stadium, zachowując się jak prawdziwy killer. Suárez wystąpił w roli goleadora, gdy zespół najbardziej go potrzebował, i to z pewnością doda napastnikowi pewności siebie przed kolejnymi meczami.
Komentarze (94)