Tak jak po każdym spotkaniu Barcelony, dziennikarze katalońskiego Sportu podsumowali wyjazdowy mecz z Celtą za pomocą kolorów sygnalizacji świetlnej. Co ich zdaniem było najlepsze, a co najgorsze w grze Katalończyków?
Czerwony: Zagubiona pomoc. Barça po raz koleiny pokazała na Balaídos, że krok po kroku, tydzień po tygodniu, wciąż oddala się od schematu, który charakteryzował jej grę w ostatnich latach. W Galicji pomoc Barcelony praktycznie nie istniała, co jest krokiem ku bardziej wertykalnemu futbolowi. Kluczową rolę odgrywał Sergio Busquets, wprowadzający równowagę między liniami, kiedy drużynie, z powodu dyskretnego występu Rafinhi i Iniesty, brakowało dowódcy w środku pola. Na szczęście wejście Xaviego za młodszego z braci Alcântara w drugiej połowie meczu zmieniło nieco scenariusz spotkania.
Żółty: Tridente bez mocy. Zmiana stylu Barçy Luisa Enrique sprawiła, że duża część sukcesu zespołu zależy od potencjału trzech napastników. W Vigo zarówno Suárez, jak i Neymar, a nawet Messi, odgrywali dość dyskretne role. Urugwajczyk zatracił się w walce ze stoperami oraz słownych utarczkach z sędzią, natomiast Neymar ponownie zagrał poniżej swoich możliwości (daleko od poziomu prezentowanego podczas przerwy reprezentacyjnej). Messi, który wrócił do gry po urazie stopy, nie potrafił wykorzystać kilku klarownych okazji.
Zielony: Środek defensywy. Najbardziej pozytywną wiadomością po meczu w Vigo było stwierdzenie, że środek obrony, czyli formacja, która w ostatnich latach wydawała się najsłabsza, staje się coraz silniejsza. Piqué ponownie potwierdził, że jest formie i był wyróżniającym się zawodnikiem obok Mathieu, który kolejny raz okazał się decydujący zarówno w obronie, jak i w ataku, gdzie pokazał swoją dobrą grę przy stałych fragmentach. Rzuty wolne i rożne są już poważną alternatywą. Dzięki nim Barça może wydostawać się z kłopotów. Świetnemu występowi stoperów towarzyszyła okazała gra Claudio Bravo, który w pierwszej połowie uniemożliwił Larriveyowi i Nolito zdobycie bramki.
Komentarze (164)