Jak po każdym meczu Barcelony dziennikarze katalońskiego Sportu dokonali oceny spotkania z Sevillą za pomocą kolorów sygnalizacji świetlnej. Co było największym plusem, a co największym minusem starcia z zespołem Unaia Emery'ego? Przekonacie się poniżej.
Zielony. Neymar. Był najbardziej wyróżniającym się graczem Barçy w pierwszej połowie. Stwarzał zagrożenie, siał zamęt w szeregach obrony rywala i ponownie trafił do siatki, tym razem dzięki pięknemu uderzeniu bezpośrednio z rzutu wolnego. W drugiej połowie Luis Enrique dokonał niezrozumiałej zmiany i zdjął z placu gry wyraźnie poddenerwowanego tą decyzją Brazylijczyka.
Żółty. Nieoczekiwane błędy. Od wielu kolejek zarówno Piqué, jak i Bravo udowadniali swoją formą, że są filarami systemu Luisa Enrique. Ich indywidualne błędy zadecydowały jednak o tym, że gospodarze wyrównali stan meczu i urwali Barçy dwa punkty.
Czerwony. Zmiany Luisa Enrique. Zmiany szkoleniowca Barçy w drugiej połowy miały kluczowy wpływ na końcową fazę meczu. Asturyjczyk zdjął Neymara, wprowadzając Xaviego, w poszukiwaniu kontroli nad środkową częścią boiska, lecz efekt był taki, że w szeregach Barçy zapanował całkowity chaos, a Sevilla przeprowadzała kontrataki i doprowadziła do remisu. Zmiana Pedro za Iniestę również nie przyniosła niczego dobrego. Dwa stracone punkty mogą mieć ogromne znaczenie w najbliższej przyszłości.
Komentarze (94)