Bardzo dobra postawa drużyny Pascuala w obronie dała pierwsze zwycięstwo w serii, która będzie kontynuowana w piątek.
FC Barcelona wygrała pierwszy mecz w ćwierćfinale z Olympiakosem. Genialna gra obronna drużyny Xaviego Pascuala pozwoliła pokonać greckiego giganta 73:57 i objąć prowadzenie w serii. W piątek drugie spotkanie ćwierćfinałowe, także w Palau Blaugrana.
7 minut bez punktów dla gości
Olympiacos jako pierwszy wyszedł na prowadzenie dzięki grze wewnętrznej. Prowadzenie Greków nie trwało jednak długo. W mgnieniu oka z rezultatu 3:6 w 2. minucie zrobiło się 14:6 w 9. minucie spotkania. Goście nie byli w stanie zdobyć punktów przez siedem minut dzięki uważnej grze Barcelony w obronie, jej dominacji w zbiórkach i bardzo skutecznej grze w ataku. Dobra praca została nagrodzona na koniec pierwszej kwarty, kiedy Huertas przechwycił piłkę i w ostatniej sekundzie trafił trójkę, co wywołało ogromną radość w Palau.
Trójka Nachbara dawała wynik 25:10 na początku drugiej kwarty. Od tego momentu lepiej zaczął grać Olympiakos. Na parkiecie trwała wymiana ciosów. Przewaga Barçy zatrzymała się na około 10 punktach. Blaugrana miała także problemy z faulami w drugiej kwarcie. Niemniej jednak do przerwy prowadziła 35:26.
Satoransky i Navarro pozbawiają Greków złudzeń
Dwie kolejne trójki Satoransky’ego i Navarro dały sygnał do ataku. Obaj zawodnicy zdobyli pierwsze 11 punktów dla Barçy w trzeciej kwarcie. Przy niskiej skuteczności Olympiakosu Barcelona osiągnęła maksymalną przewagę 48:32. Nie był to szczególnie spektakularny moment meczu, w którym było wiele intensywności w obronie i mało punktów z obu stron. Spotkanie było jednak całkowicie kontrolowane przez graczy Pascuala.
Postawa Tomicia na początku czwartej kwarty zapobiegła zmniejszeniu przewagi, a dwie kolejne trójki Nachbara rozstrzygnęły losy tego pojedynku. Wynik 61:42 w 34. minucie był początkiem końca walki Greków w pierwszym meczu serii. Ostatecznie Barça odniosła zwycięstwo 73:57.
Maciej Lampe przebywał w tym spotkaniu na parkiecie przez 22,5 minuty i w tym czasie zdobył 8 punktów, dwa razy trafiając za dwa oraz wykorzystując cztery rzuty wolne, a także zanotował aż 9 zbiórek, 2 asysty i 2 przechwyty.
73 - FC Barcelona (20+15+15+23): Satoransky (9 p., 6 zb.), Navarro (10 p., 3 zb.), Thomas (5 p., 5 zb.), Doellman (-), Tomić (6 p., 4 zb., 3 as., 2 bl.) -pierwsza piątka-, Lampe (8 p., 9 zb.), Oleson (5 p., 2 as., 2 prz.), Pleiss (6 p., 3 zb.), Huertas (3 p., 4 as.), Hezonja (5 p., 3 zb.), Nachbar (10 p., 3/3 za trzy, 3 zb.) i Abrines (6 p., 2 zb.).
57 - Olympiacos (8+18+12+19): Spanoulis (1), Mantzaris (4), Darden (2), Printezis (4), Dunston (5) -pierwsza piątka-, Lafayette (5), Lojeski (5), Papapetrou (5), Hunter (7), Agravanis (9), Sloukas (5) i Petway (5).
Komentarze (1)