Wysoka pozycja Valencii w tabeli ligowej w obecnych rozgrywkach spowodowana jest nie tylko świetną grą na Estadio Mestalla, ale także bardzo dobrymi wynikami i małą liczbą goli traconych w spotkaniach wyjazdowych. W rzeczywistości Valencia jest drugą drużyną w La Liga, po Barcelonie, z najmniejszą liczbą goli straconych na obcych stadionach.
Do tej pory w 15 spotkaniach ligowych rozegranych poza Estadio Mestalla Valencia straciła jedynie 15 goli, tyle samo co Atlético Madryt i Villarreal. Jak się okazuje, zdecydowana większość z nich, bo aż dziewięć, padła w drugich połowach spotkań, a przede wszystkim w samych ich końcówkach.
Nie wiadomo, czy spowodowane jest to zmęczeniem fizycznym zawodników, przesadną pewnością siebie i rozprężeniem związanym z prowadzeniem czy też brakiem odpowiedniej odporności psychicznej i nieumiejętnością utrzymania korzystnego wyniku do ostatniego gwizdka sędziego. Fakty jednak mówią same za siebie: podopieczni Nuno Espírito Santo mają z tym w obecnym sezonie problem. Najlepszym tego przykładem może być ich ostatnie wyjazdowe spotkanie na San Mamés i wyrównujący gol Aduriza w 90. minucie. Cenne zwycięstwo Valencia straciła również w spotkaniu z Granadą, gdzie w 88. minucie wyrównał Success. W wyniku rozprężenia w samej końcówce Nietoperze nie potrafili zachować czystego konta również na El Madrigal, kiedy na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry bramkę dla Villarrealu strzelił Trigueros. Podobna sytuacja miała miejsce także w spotkaniu z Espanyolem na Cornellà-El Prat, gdzie w 89. minucie honorowego gola dla gospodarzy zdobył Sergio García.
Pamiętać trzeba również, że przez rozprężenie w samej końcówce meczu Valencia pożegnała się w tym sezonie z rozgrywkami Pucharu Króla, przegrywając na wyjeździe z Espanyolem 0:2 i tracąc bramki w 79. i 89. minucie (dwa gole Caicedo).
Podopieczni Luisa Enrique powinni mieć to na uwadze i bez względu na okoliczności grać do ostatniego gwizdka sędziego, mając choćby jeszcze w pamięci ostatnie spotkanie z Valencią, rozegrane na Estadio Mestalla, wygrane w dramatycznych okolicznościach przez Dumę Katalonii 1:0 po trafieniu Sergio Busquetsa w ostatniej minucie doliczonego czasu gry.
Komentarze (45)