W 49 oficjalnych spotkaniach trwającego sezonu FC Barcelona straciła zaledwie 31 bramek (19 w lidze, 7 w Lidze Mistrzów oraz 5 w Pucharze Króla). Oznacza to, że podopieczni Luisa Enrique tracą zaledwie 0,63 gola na mecz, co dobitnie pokazuje, że w obecnej kampanii Blaugrana może pochwalić się naprawdę solidną defensywą. Pod wodzą Lucho Barça ani razu nie straciła trzech bramek w jednym spotkaniu na własnym stadionie, co sprawia, że PSG czeka dzisiaj piekielnie trudne zadanie.
W tym sezonie tylko dwie ekipy były w stanie wbić Barcelonie trzy bramki. Najpierw uczynił to PSG (3:2 na Parc des Princes), a następnie Real Madryt (3:1 na Bernabéu). Widać zatem, że jedynie z dala od Camp Nou Katalończycy tracili trzy bramki w jednym spotkaniu. We własnej świątyni Barça rozegrała 24 mecze, w których straciła tylko 13 bramek. W lidze jedynie Villarreal zdołał dwukrotnie pokonać Claudio Bravo, co jeszcze bardziej przekonuje nas do tego, że paryżanie stoją dzisiaj pod ścianą.
Aby odnaleźć jakiś przegrany mecz Barcelony na własnym stadionie, którego wynik dawałby PSG awans, należy cofnąć się do półfinału Ligi Mistrzów z sezonu 2012/13. Wówczas na Camp Nou Barça dostała tęgie lanie od Bayernu Monachium (0:3 i w dwumeczu aż 0:7). Od tamtego bolesnego spotkania tylko Valencia potrafiła strzelić na obiekcie Barçy trzy gole (La Liga – 1 lutego 2014 roku). Trzykrotne ukąszenie Barcelony dało wówczas Nietoperzom komplet punktów (3:2). Dzisiaj podopieczni Laurenta Blanca z pewnością nie będą chcieli powtórzyć wyniku Valencii, gdyż taki rezultat oznaczałby dla nich pożegnanie z europejskimi rozgrywkami. Zlatan i spółka zdają sobie sprawę ze swojego trudnego położenia, lecz będą marzyć o strzeleniu takiej liczby bramek, która da im przepustkę do półfinału Ligi Mistrzów.
Komentarze (39)