Były zawodnik FC Barcelony Thiago Alcântara udzielił wywiadu dla niemieckiego tygodnika Sport Bild, w którym mówił o swojej karierze w Bayernie Monachium oraz o zbliżającym się półfinałowym dwumeczu Ligi Mistrzów przeciwko Blaugranie.
– To będzie wyjątkowa rywalizacja. Nie mam żadnych niezałatwionych spraw z Barçą, którą bardzo szanuję. Jestem wdzięczny klubowi, wiele nauczyłem się w La Masíi, gdzie dorosłem. Podczas meczów nie będzie miało żadnego znaczenia, że naprzeciw mnie staną przyjaciele i byli koledzy z drużyny – mówił o rywalizacji ze swoim byłym zespołem Thiago.
Pomocnik Bayernu, który powrócił do gry po 371 dniach przerwy spowodowanej kontuzją, podkreśla: – Boisko jest moim żywiołem, tam czuję się najlepiej. Co może być lepszego od bycia częścią zespołu, który pokonał Porto 6:1? Dlaczego miałbym odczuwać strach przed możliwym upadkiem? W końcu mogę powrócić do tego, co najbardziej kocham. Najważniejsze jest pozostawanie skoncentrowanym na 100% i bycie odważnym.
– Nie myślę już o moim prawym kolanie. Nie odczuwam strachu, ufam mojemu ciału. Moja kontuzja należy już do przeszłości. Przebywanie tyle czasu poza grą było oczywiście skomplikowane. Bez futbolu nie jestem szczęśliwy. W dalszym ciągu nie znajduję się w najwyższej dyspozycji, ale podążam ścieżką do jej osiągnięcia. Czy bałem się, że będę musiał zawiesić buty na kołku? Nie. Wiele razy byłem sfrustrowany, ponieważ w trakcie rehabilitacji jesteś zmuszony wykonywać rzeczy, których nie lubisz, takie jak wchodzenie i schodzenie ze wzgórz czy odbywanie wiecznych sesji masażu. To cię zmienia. Teraz jestem bardziej cierpliwy – mówił o swoim poważnym urazie starszy z braci Alcântara.
– Pep Guardiola dzwonił do mnie, aby zapytać, jak to wszystko przebiega. To wspaniały kolega i wielki szkoleniowiec. Jego telefony były dla mnie bardzo ważnie i dawały mi nadzieję. Nie podoba mi się to, że postrzegają mnie jako ulubieńca Pepa. Nie uważam, by tak było. W składzie mamy 25 zawodników i trener może liczyć na każdego z nas – chwalił swojego szkoleniowca Thiago.
Na koniec reprezentant Hiszpanii został zapytany o to, czy przeszedłby do Bayernu, gdyby nie było w nim Pepa. – Tu nie chodzi o niego czy też o mnie. Bayern jest fantastycznym klubem. Mają tytuły Ligi Mistrzów i wspaniałą historię. Odczuwasz to, kiedy zakładasz jego koszulkę. Czuję się szczęśliwy w Monachium.
Komentarze (132)