Prezydent Josep Maria Bartomeu był gościem programu „Hat-trick” w TV3, w którym wypowiedział się na bieżące sprawy związane z FC Barceloną. Sternik klubu przyznał m.in. że chce przedłużyć kontrakt z Danim Alvesem.
Tryplet: „Drużyna gra bardzo dobrze, podoba się wszystkim socios, którzy widzą, jak walczy, i czerpią radość z jej występów. Zespół od kilku tygodni jest w dobrej formie i cieszy oko. Śpię spokojnie, ponieważ uważam, że dotarliśmy do decydującego momentu sezonu, mając szanse na zdobycie wszystkich tytułów”.
Mecz Realu w Sewilli: „Śledziłem go przez Twittera. Nie widziałem meczu z Sevillą. My zależymy od nas samych i jeśli dalej będziemy tak grać, zwyciężymy w lidze. Skupiam się jedynie na naszym zespole, który cieszy nas swoją grą. Będziemy musieli pracować do ostatniej minuty każdego meczu”.
Bayern i Guardiola: „Nie ma faworyta, to otwarty dwumecz z drużyną, której trener zna nas bardzo dobrze. Pep zasłużył na wszelkie honory i myślę, że to powinno być spontaniczne, niczego nie będziemy organizować. Nie będzie wideo ani nic z tych rzeczy. Zostanie przyjęty z wszelkimi honorami, ale przyjeżdża tu, by nas pokonać. Z pewnością po zakończeniu meczu się powitamy. Myślę, że relacje Guardioli z zarządem zakończyły się dobrze. On osobiście podjął decyzję o odejściu, a Rosell, Zubi i ja chcieliśmy, aby został. On jednak zdecydował inaczej i nie ma problemu. Wie, że drzwi do Barcelony są dla niego otwarte, kiedy będzie chciał wrócić. Myślę, że pewnego dnia może się to wydarzyć”.
Luis Suárez: „To nie jest mój transfer, to transfer wszystkich, również zarządu. To był zawodnik, jakiego potrzebowaliśmy, i bardzo się cieszymy, że zdobył hat-trick. To świetny człowiek, który bardzo dużo wnosi do zespołu”.
Oddanie karnego Neymarowi przez Messiego: „Najpierw Neymar pozwolił Messiemu zdobyć bramkę, a potem Messi oddał mu karnego. To dowód na świeżą, dobrą atmosferę i widać to również poza boiskiem. Są świetnymi kolegami”.
Dani Alves: „Mam nadzieję, że przedłuży kontrakt, poprosiliśmy go o to i trwają rozmowy. To ważny zawodnik od wielu lat. Wygrał wiele tytułów i widać, że chce tu zostać. Znajduje się w spektakularnej formie. Mam nadzieję, że osiągniemy porozumienie. Nie będę mówił o szczegółach rozmów, ale on chce zostać i my również tego chcemy”.
Dlaczego zespół rzadko na wyjazdach gra w pierwszym komplecie strojów?: „Niektórzy z najstarszych socios pytali nas o ten fakt. Chodzi o to, że mamy umowę, na mocy której Nike płaci nam pewną kwotę, a oni muszą sprzedać te koszulki. Ja wolę grać w barwach blaugrana, ale to są umowy marketingowe, które mają miejsce w każdym klubie. Teraz czekamy na koszulkę na nadchodzący sezon, o której nie mogę nic powiedzieć, bo Nike chce zrobić światową prezentację pod koniec maja. Jesteśmy bardzo zadowoleni z Nike i mam nadzieję, że będziemy mogli współpracować przez wiele lat, choć aktualny kontrakt jest już trochę przestarzały, patrząc na to, jak Adidas stawia na inne zespoły. Trzeba go zaktualizować. Dostajemy 50 milionów za sezon i trzeba to dostosować do aktualnej sytuacji”.
Qatar Airways: „Zostaną z nami jeszcze przez rok, do wygaśnięcia umowy, ale na październikowym zgromadzeniu będziemy rozważać możliwość zakontraktowania nowego sponsora”.
Puchar Króla: „To prawda, że podczas poprzednich finałów było więcej kibiców Athleticu. Powinna być większa neutralność. Chodzi o to, że wejściówki z federacji trafiają do fanów Athleticu, którzy są bardziej aktywni, aby je zdobyć. Mam nadzieję, że socio Barçy, który ma bilet, a nie może iść na mecz, odda go innemu kibicowi Barçy, a nie kibicowi Athleticu. Prawdą jest też, że wykryto siatkę koników, ale pracujemy nad rozwiązaniem tego problemu”.
Luis Enrique: „Krok po kroku udało mu się stworzyć grupę i świetny zespół. Mecz na Anoeta był trudny, ale dokonaliśmy zmian i teraz trzeba pogratulować sobie tego, jak zareagowała drużyna. W zespole zawsze dzieją się różne rzeczy. Nie było łatwo stworzyć ekipę z tyloma nowymi graczami. Jeśli chodzi o Lucho, nie ma żadnej tajemnicy. On jest skupiony na pierwszej drużynie i będzie miał czas, by przygotować kolejny sezon. Ma kontrakt z Barceloną i tyle razy jest o to pytany, że chce skoncentrować się na pracy, którą ma do wykonania”.
Wybory i zwolnienie Zubiego: „Nie żałuję. Zubi wykonał cudowną pracę, ale czasami pewne rzeczy się kończą. Decyzje podejmuję ja, musieliśmy zmniejszyć szum, jaki powstał, i zwołaliśmy wybory. Po części ten szum się zredukował, a zespół odzyskał formę. Nie było błagania o zwołanie wyborów, ale to był znak dla wszystkich, aby skoncentrowali się na wspieraniu drużyny”.
Data wyborów: „To zależy, kiedy będzie ostatni mecz. Oby to było począwszy od 6 czerwca. Jeszcze nie rozmawialiśmy o tym z zarządem, bo są inne, ważniejsze sprawy. Statut sugeruje, że wybory powinny odbyć się w dniu meczu, ale kompromis jest taki, by je zorganizować po zakończeniu rozgrywek”.
Rywale w wyborach: „Im więcej ich będzie, tym lepiej. Ja na pewno wystartuję, a socios zdecydują, czy pozostanę na stanowisku. Nie jest to temat, który mnie w tej chwili martwi”.
Oskarżenie: „Przy transferze Neymara nie zrobiliśmy niczego złego. To się skończy na niczym. Nie wiemy, kiedy będzie rozprawa. Nie czuję się ofiarą niczego, jesteśmy spokojni, nie było żadnego błędu przy transferze Neymara, którego chciało wiele zespołów, ale Sandro Rosell sprowadził go do Barcelony”.
Pogba: „On się podoba wszystkim zespołom w Europie. My myślimy o styczniu 2016 roku. Nie widzę problemu w przyśpieszeniu pracy, jeśli trenerzy o to poproszą”.
Sankcje FIFA: „Wiedziałem, że przyglądają się innym zespołom, ponieważ to, co my robimy, robią też inni, ale nie znam szczegółów. Nie wiem, czy dojdzie do amnestii. FIFA nie chce nam powiedzieć, kto na nas doniósł, ale w końcu to wyjdzie na jaw. Niewiele sekretów udaje się zachować”.
Futbol młodzieżowy: „Czasami zapominamy, że to futbol formacyjny i czasem dobrze jest przegrać, aby się czegoś nauczyć. Naszym celem jest kształtowanie zawodników. Barça B jest w stanie utrzymać się w Segunda División, ale ważne jest, że nawet przegrywając, uczą się. To bardzo młody zespół”.
Xavi: „To legenda Barcelony, wygrał wszystko i być może wciąż będzie wygrywał. On zdobył sobie prawo do podejmowania decyzji. Ma cały nasz szacunek i podziw”.
Komentarze (902)