Carles Puyol na antenie RAC1 wypowiedział się na temat aktualnej sytuacji w Barcelonie i swojego ewentualnego powrotu do futbolu.
- Oceniam drużynę bardzo dobrze, gra bajecznie i wygląda na zjednoczoną. Jesteśmy tam, gdzie chcieliśmy być. Walczymy o trzy tytuły. Mam dużą wiarę, zawsze ją miałem, na szczęście w zespole nie ma kontuzji. Trzeba tylko dokończyć pracę.
- Zostało nam siedem meczów, jeśli dojdziemy do finału Ligi Mistrzów, i podchodzimy do nich z wielką ochotą, zaangażowaniem i jednością. Są detale, które dowodzą, że drużyna jest kolektywem, jak sytuacja z Messim i Neymarem w Kordobie czy akcja Pedro, który gra mało, jednak kiedy pojawia się na boisku, woli podać koledze niż strzelić bramkę.
- Bardzo tęsknię za futbolem, ale teraz mam inne sprawy, cudowną rodzinę i pasjonujące wyzwanie wychowania mojej córki Manueli. Są dni, kiedy myślę, że mógłbym wrócić do gry, ale jestem świadomy, że w tej chwili nie jestem w 100% gotowy, lecz w 70% lub 80%. Problemem jestem ja, bo sam sobie wyznaczam intensywność, a szanse na to, że znowu wyrządziłbym sobie krzywdę, są bardzo duże. Cena za powrót do gry jest bardzo wysoka i może nie warto.
Komentarze (33)