W właśnie zakończonym spotkaniu Real zremisował na własnym stadionie z Valencią 2:2. Tym samym Los Blancos praktycznie zaprzepaścili swoje szanse na mistrzowski tytuł, który prawie na pewno powędruje w tym roku do FC Barcelony.
Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla drużyny gości, która po golach Paco w 19. minucie i Fuego w 26. minucie wyszła na dwubramkowe prowadzenie. Tuż przed przerwą rzutu karnego nie wykorzystał Cristiano Ronaldo, którego intencje wyczuł świetnie spisujący się Diego Alves.
Po zmianie stron podopieczni Carlo Ancelottiego rzucili się na rywala, co poskutkowało tym, że w 56. minucie kontaktową bramkę zdobył Pepe. Real dalej napierał na Valencię, która straciła drugiego gola w 84. minucie po świetnym uderzeniu Isco. Do końca spotkania nie oglądaliśmy już więcej bramek i ten remis jest dla Los Blancos niczym porażka.
Na dwie kolejki przed końcem sezonu Real traci do Barcelony cztery punkty. Oznacza to, że w meczach z Atlético na Calderón i Deportivo na Camp Nou Katalończycy musieliby stracić aż cztery oczka. Ten scenariusz wydaje się niemal niemożliwy, dlatego już teraz można powiedzieć, że Barça została praktycznie nowym mistrzem Hiszpanii. Jednak dopóki Real ma matematyczne szanse, Barcelona musi w dalszym ciągu walczyć w każdym spotkaniu tak jak dotychczas. Do oficjalnego ogłoszenia Barçy mistrzem Hiszpanii brakuje już tylko jednej wygranej!
Komentarze (315)