W sobotę Barcelona zakończyła swój mecz na Camp Nou z Realem Sociedad kilkanaście minut przed 20:00, o której to rozpoczynał się pojedynek Realu Madryt z Valencią. Część zawodników Barçy zdecydowała się pozostać w szatni i wspólnie obejrzeć starcie, którego rezultat niemal przesądził o losach mistrzowskiego tytułu.
Gracze Barçy doskonale zdawali sobie sprawę ze znaczenia meczu pomiędzy Realem a Valencią. Katalończycy wiedzieli, że w przypadku potknięcia Los Blancos będą znajdowali się już o mały krok od mistrzowskiego tytułu, dlatego niektórzy zawodnicy postanowili nie rozjeżdżać się do domów i zdecydowali się zostać w szatni gospodarzy, aby wspólnie obejrzeć spotkanie ich największych rywali.
Decyzja zawodników Barçy nie umknęła uwadze dziennikarzy z powodu zachowania podopiecznych Lucho podczas oglądania transmisji z Santiago Bernabéu. Do zabawnej sytuacji doszło podczas pomeczowej konferencji prasowej z udziałem Luisa Enrique, kiedy to nagle w sali konferencyjnej oraz strefie mieszanej można było usłyszeć okrzyki radości. Pochodziły one z szatni Barçy, gdzie jej piłkarze głośno cieszyli się z trafienia Javiego Fuego na 2:0 w 26. minucie spotkania.
Po zakończeniu meczu Realu z Valencią piłkarze Barcelony z pewnością powracali do domów w podwójnie dobrych humorach – sami pokonali Real Sociedad, a ich główny rywal w walce o tytuł potknął się na własnym stadionie, co niemal przesądziło o losach mistrzostwa.
Komentarze (44)