Barça odniosła szóste z rzędu zwycięstwo w ostatniej kolejce sezonu regularnego i zapewniła sobie drugie miejsce w tabeli. Przed meczem uhonorowano Víctora Sadę, który powrócił do Palau razem z dwoma byłymi graczami Barçy, Jordim Triasem i Nathanem Jawaiem.
Regularna faza Ligi Endesa dobiegła końca, a Barça zapewniła sobie drugie miejsce w tabeli. Drużyna Xaviego Pascuala pokonała w Palau w ostatniej kolejce MoraBanc Andora dominując od początku do końca spotkania. Mecz był także okazją do uhonorowania Víctora Sady, który powrócił do Palau Blaugrana razem z dwoma byłymi zawodnikami Barçy Jordim Triasem i Nathanem Jawaiem.
W pierwszej kwarcie, Barça dobrze radziła sobie w pomalowanym, ale gorzej było zza linii 6,75m. Nie przeszkodziło to jednak drużynie Xaviego Pascuala prowadzić na tablicy wyników. Dominacja na tablicach, zarówno w ofensywie jak i w defensywie, była kluczowym elementem do dobrej gry w ciągu pierwszych kilku minut (8:2), a gdy Andora próbowała się zbliżyć to trójka Abrinesa ostudziła zapał gości (15:9).
W drugiej kwarcie nadal oglądaliśmy brak skuteczności w rzutach za trzy punkty obu drużyn, ale pod koszem to Barça miała przewagę. MoraBanc Andora miała kilka dobrych minut, które posłużyły do wyrównania wyniku, a nawet objęcia prowadzenia (25:27) po trzech kolejnych stratach gospodarzy. Zespół Xaviego Pascuala poprawił jednak koncentrację oraz rzut z dystansu i ponownie wyszedł na prowadzenie m.in. dzięki trójce Olesona (34:28).
Barça po wsadzie Satoransky’ego, a wkrótce po kolejnej trójce Abrinesa po raz pierwszy w meczu osiągnęła przewagę 10 punktów (43:33). Jackson zamknął pierwszą połowę po dobrej indywidualnej akcji i do szatni Blaugrana schodziła z przewagą 10 punktów (45:35).
Druga połowa rozpoczęła się od dobrej gry Nathana Jawaia. Były zawodnik Barçy wykorzystywał swoją siłę fizyczną, aby prowadzić ataki Andory. W Barcelonie, jednak większy wpływ na wynik miał Doellman i pomógł utrzymać przewagę Katalończykom (61:46).
Andora starała się zareagować po dwóch kolejnych trójkach Greena i Gomesa, ale gospodarze się nie przestraszyli. Trzecia kwarta zakończyła się z przewagą 11 punktów (68:57), a w ostatniej kwarcie Barça zadała ostateczny cios. Dzięki Maciejowi Lampe powiększyła jeszcze swoją przewagę na tablicy wyników (78:60), podczas gdy w czwartej kwarcie Doellman, Tomić i Thomas siedzieli już na ławce.
Marcelinho, Lampe, Oleson i Abrines poprawili skuteczność, której brakowało na początku meczu, a przewaga jeszcze wzrosła (81:60). W Andorze dobrze grali Jawai i Green, ale to Barça była stroną dominującą. Kibice mieli jeszcze okazję zobaczyć dobrą współpracę między dwoma byłymi graczami Barçy, Triasem i Sadą. Ostateczny wynik 84:74 pozwala odnieść szóste kolejne zwycięstwo w lidze, co jest najlepszym sposobem, aby przystąpić do pierwszej rundy play-off.
Barça zmierzy się z Joventutem w ćwierćfinale play-off, po tym jak drużyna z Badalony zakończyła rozgrywki na siódmej pozycji. Zespół Salvy Maldonado przegrał w ostatniej kolejce na parkiecie Sevilli (77:70) i będzie przeciwnikiem Katalończyków w pierwszej rundzie.
Maciej Lampe przebywał w tym spotkaniu na parkiecie przez niecałe 18 minut i w tym czasie zdobył 12 punktów trafiając 3/6 za dwa, 2/3 za trzy oraz zanotował 8 zbiórek, 1 asystę i 1 przechwyt.
84 - FC Barcelona (20+25+23+16): Satoransky (8 p., 5 zb., 6 as.), Abrines (8 p., 3 zb., 2 as.), Thomas (2), Lampe (12 p., 8 zb.), Tomić (9 p., 4/6 za dwa, 10 zb.) -pierwsza piątka-, Nachbar (3), Doellman (13 p., 5/5 za dwa), Marcelinho (9 p., 3/5 za trzy, 3 zb., 3 prz.), Pleiss (6 p., 3/4 za dwa, 4 zb.), Oleson (8), Hezonja (-) i Jackson (6).
74 - Morabanc Andorra (16+19+22+17): Sada (6), David Navarro (2), Betinho (8), Bogdanović (3), Jawai (16) -pierwsza piątka- Schreiner (7), Stojanovski (8), Bogris (4), Blanch (6), Green (8), Trias (6) i Colom (-).
Komentarze (1)