Jordi Alba: Niezdobycie trypletu nie będzie porażką

Looky

28 maja 2015, 17:52

AS

564 komentarze

Jordi Alba wziął dziś udział w konferencji prasowej. Pytany o możliwość zdobycia trypletu odpowiedział, że drużyna koncentruje się przede wszystkim na sobotnim finale.

Jak oceniasz możliwość rozegrania finału "u siebie"?
Sądzę, że to lepiej, że gramy na własnym boisku, znamy je lepiej, ale wiemy też, że Athletic będzie trudnym rywalem, że jest wielkim przeciwnikiem. Dobrze jest grać u siebie, na znanym terenie i bez konieczności podróżowania. Przygotowania są takie same, jak do każdego domowego meczu z tą różnicą, że mamy szansę na wygranie tytułu.

Jak oceniasz szanse Suáreza na grę?
Mam dobre odczucia, jak co do wszystkich. Trenował z resztą grupy.

Myślisz, że w sobotę na stadionie może być więcej kibiców Athleticu niż Barçy?
Jestem pewny, że ci, którzy przyjdą na stadion, będą wspierać zespół. Będzie ich mniej więcej tyle samo, co kibiców Athleticu, zawsze będą nas wspierać i zawsze to odczuwamy. Trzeba skoncentrować się na tym meczu.

Jesteś pod wrażeniem wielkiej motywacji Athleticu i jego fanów?
Kibice Barçy także są zaangażowani, tak samo albo nawet mocniej niż Athleticu. Zawsze to pokazywali. Dla nich oczywiście bardzo istotne jest zwycięstwo, ale my także jesteśmy bardzo zaangażowani. Athletic to historyczny klub, który w wielu aspektach podziwiam.

Czy myśl o tryplecie powoduje dużą presję?
Mamy nadzieję, że uda nam się go zdobyć, ale to będzie bardzo trudne, zaczynając od sobotniego meczu. Zmierzą się dwaj rywale, którzy zasłużenie tam awansowali. Nasza myśl jest taka, że 6 czerwca będziemy mogli świętować zdobycie wszystkiego z kibicami.

Jak oceniasz słowa Daniego Alvesa?
Mówił już na ten temat i powiedział, że 7 czerwca znów przemówi. Nie mogę tego oceniać, wiem, że rozmawia z klubem i nie interesuje mnie, ani nie wiem, co powiedział. Mam nadzieję, że z nami zostanie, bo jest wspaniałym piłkarzem.

Czy boli cię to, że nie będziecie w szatni dla gospodarzy w tym finale?
Chcielibyśmy być we własnej szatni, ale jesteśmy w domu. Ważne jest to, co stanie się w trakcie meczu. Szatnia jest mniej istotna.

Niezdobycie trypletu będzie porażką?
Nie. Rozgrywamy bardzo dobry sezon. Dzielą nas dwa mecze od zwycięstwa. Wkurzyłoby nas dotarcie do finału i porażka, ale sezon i tak jest dobry.

Widzicie się w roli faworytów?
Nie. Każda drużyna może wygrać w jednym meczu w finale. Faworyci są dla ludzi z zewnątrz, my wiemy, że musimy skupić się na bardzo trudnym meczu z Athletikiem, który jest bardzo mocny i Juventusem, który zrobił dużo, by dotrzeć do finału.

Możliwe, że finał Ligi Mistrzów was zdekoncentruje?
Nie. Teraz jesteśmy skupieni na najbliższym meczu, a później pomyślimy o Lidze Mistrzów.

Co sądzisz o Alexie Vidalu? (prawy obrońca Sevilli - red.)
Znam go od dziecka. Zaczynał jako napastnik i ma za sobą bardzo dobry sezon. Nie wiem, czy zagra w Barcelonie. Są ludzie w klubie, którzy zajmą się takimi rzeczami.

Uważasz, że hymn może zostać w sobotę zagłuszony gwizdami?
Ja skupiam się na tym, by wygrać to spotkanie i to wszystko.

To twój najlepszy sezon  w profesjonalnej karierze?
Był najbardziej kompletny. W Valencii rozegrywałem bardzo dobre sezony, ten poprzedni w Barcelonie był zły dla wszystkich. Obecny był najbardziej regularny, jeśli wygramy dwa  tytuły będzie bombowo.

Jak oceniasz nową koszulkę?
Gdy zakładam koszulkę Barçy, podoba mi się każda.

Jak oceniasz Juventus, Moratę i Teveza?
Defensywie to jedna z najlepszych drużyn świata, mają świetny środek pola, a ich napastnicy dobrze się rozumieją i stwarzają zagrożenie. Tevez i Morata uzupełniają się. Tevez jest bardziej zwinny i szybki, Morata jest wyższy, bardzo dobrze się zastawia i jest lepszy w grze głową.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (564)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze