Już w piątek pierwsza odsłona El Clásico w wielkim finale Ligi Endesa.
„Najważniejsze jest, aby wygrać mecz wyjazdowy". To jest podstawowe założenie, które powtarzają razem Deshaun Thomas i Tomas Satoransky przed pierwszym spotkaniem w finale play-off o tytuł Ligi Endesa w ten piątek o godzinie 19:00 na parkiecie Realu Madryt. Według amerykańskiego skrzydłowego „musimy grać twardo, być bardzo ostrożni z piłką i skuteczni, a także silni w obronie i w ataku, ponieważ Real to zespół, przeciwko któremu nie można się zrelaksować". Thomas przyznał, że czuje się „ważnym graczem w drużynie" i po prostu trzeba „wyjść na parkiet, grać twardo i z zaufaniem do własnych umiejętności, aby spróbować wygrać kolejny tytuł w historii Barcelony".
Ponadto Satoransky wyjaśnił, że zespół staje w obliczu finału „bardzo podekscytowany", ponieważ „to jest jedyny tytuł, który możemy wygrać, i nie chcemy, by uczynił to rywal". Co więcej, jest to jego pierwszy finał ACB, który powoduje jeszcze większą radość, ponieważ jest „świetnym przeżyciem, a mnie interesują cele drużyny i chcę wygrać ten finał dla Barçy". Innym kluczowym czynnikiem w meczu przeciwko Realowi, jak twierdzi Satoransky, będzie gra zespołowa. „Wszyscy będziemy musieli przyczynić się do dobrej gry zarówno w obronie, jak i w ataku i naciskać na nich, aby nie weszli w swój rytm, bo jeśli odpuścimy, to będą praktycznie nie do pokonania. Nie możemy odpuścić ani na chwilę".
Satoransky spodziewa się, że kiedy seria przeniesie się do Palau Blaugrana, to kibice, tak jak w ostatnim meczu przeciwko Máladze, pomogą drużynie. „Kibice nam bardzo pomogli, a wszyscy wiemy, jak to działa, gdy chodzi o spotkania z Realem. Moi koledzy powiedzieli mi, że w zeszłym roku kibice w finale byli spektakularni, i mamy nadzieję, że przyjdą, aby pomóc nam wygrać ten finał". Na zakończenie rozgrywający nie odważył się powiedzieć, który z zespołów będzie faworytem. „Czujemy się pewni siebie po tych pięciu meczach, a oni są bardziej wypoczęci, ponieważ mieli dłuższą przerwę. Zobaczymy, jak będzie w pierwszym spotkaniu".
Komentarze (0)