Shane Lawal mistrzem Włoch, a teraz czas na Barcelonę

Tomek Jędrzycki

27 czerwca 2015, 11:00

Mundo Deportivo

1 komentarz

28-letni nigeryjski podkoszowy, mierzący 208 cm wzrostu i wyróżniający się swoją atletycznością, jest sensacją tego sezonu we Włoszech i najprawdopodobniej zajmie miejsce Tibora Pleissa w składzie Barcelony.

Barcelona jest coraz bliżej sprowadzenia Shane’a Lawala, podkoszowego, który stał się sensacją ligi włoskiej w tym sezonie. Lawal ma zająć w zespole miejsce Tibora Pleissa, który ma kontrakt z klubem ważny jeszcze przez rok, ale nie znajduje się w planach Xaviego Pascuala. Wraz z przyjściem Lawala Barça powróci do ustawienia, kiedy w drużynie grał Joey Dorsey i uzupełniał fizyczne braki Ante Tomicia pod koszem.

Lawal jest graczem, który dosyć późno zaprezentował swój talent. Po dość dyskretnych występach w niższych ligach jego kariera nabrała rozpędu w wieku 28 lat, kiedy przyciągnął uwagę wielu klubów, w tym Barcelony. Nigeryjski skrzydłowy, mierzący 208 cm, jest jednym z zawodników najbardziej odpowiedzialnych za wielki sukces Banco di Sardegna Sassari, którzy w piątek zdobyli mistrzostwo Włoch po wygraniu siódmego i ostatniego meczu w finale z Reggio Emilia na parkiecie swojego rywala 75:73. Lawal zakończył to spotkanie z 8 punktami i 8 zbiórkami. Przez całe rozgrywki nigeryjski skrzydłowy notował średnio 10.9 punktu, 9.2 zbiórki, 2 bloki i 18.7 pkt. eval.

Jeśli porównamy go do Dorseya, jest on graczem mającym wspaniałe zdolności atletyczne. Niewielu zawodników w Europie ma taką łatwość zbierania piłek z tablic i kończenia akcji. W decydującym meczu półfinału przeciwko Armani Mediolan zanotował 21 zbiórek, natomiast w piątym i w szóstym spotkaniu finału zebrał odpowiednio 21 i 16 piłek. Jest również dobrym graczem kończącym akcje w pobliżu kosza, zwłaszcza po kontrach, a także alley- oopach.

Jeżeli w ostatniej chwili nie stanie się nic niespodziewanego, Lawal podpisze dwuletni kontrakt, z opcją przedłużenia na kolejne 12 miesięcy. Będzie otrzymywał około 800 tysięcy euro brutto rocznie, co uczyni go jednym z najlepiej zarabiających zawodników drużyny. Należy pamiętać, że zarobki Lawala w ostatnich sezonach były dość niewielkie.

Inwestycja w Lawala, który przychodzi z Sardynii jako wolny zawodnik, pozwoli klubowi zrekompensować nieudany eksperyment w postaci Tibora Pleissa, który ma kontrakt ważny jeszcze przez rok. Niektóre zespoły, m.in. Bayern Monachium, były zainteresowane jego sprowadzeniem, ale jego odejście z Palau wydaje się możliwe tylko wtedy, gdy klub weźmie na siebie część jego wysokiego kontraktu. Głównym celem niemieckiego centra jest przejście do NBA, ale Utah Jazz, którzy mają do niego prawa, nie wykazują w ostatnich miesiącach oznak zainteresowania jego sprowadzeniem.

Przyjście Lawala za Pleissa może nie być jedyną zmianą pod koszem Barçy, ponieważ odejść z klubu mogą także Lampe i Nachbar, a bardzo możliwym następcą jest młody Aleksandar Vezenkov z Arisu Saloniki.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze