Wiosną 2016 roku na Camp Nou ma pojawić się Wi-Fi. Taki jest jeden z postulatów Josepa Marii Bartomeu, który w tych wyborach postara się odzyskać urząd prezydenta FC Barcelony. Do swojej siedziby wyborczej niedawny sternik Barçy zaprosił Didaca Lee, który był u niego jednym z członków zarządu i odpowiadał za nowe technologie.
Taka obietnica Bartomeu nie dziwi, ponieważ już pod koniec maja informowaliśmy Was o planach unowocześnienia Camp Nou i wyposażenia go w bezpłatny, bezprzewodowy Internet. Sam Didac Lee przyznał, że zaprezentował ten projekt już w pierwszych latach swojej obecności w zarządzie, jednak wówczas nie zdecydowano się na jego wdrożenie z powodu ekonomicznego rygoru, jaki narzucono w klubie. Cała operacja była wyceniana na ponad cztery miliony euro.
– Technologia Wi-Fi oznaczała ogromną inwestycję, która nie generowałaby dla nas żadnego zysku. Teraz odnaleźliśmy sposób jej wzdrożenia i na wiosnę 2016 będziemy mogli ją mieć na całym Camp Nou – powiedział Lee.
Dyrektor ds. nowych technologii poruszył również temat, o którym także było wspomniane w tym artykule, a mianowicie odniósł się do stworzenia specjalnej aplikacji mobilnej dla kibiców Barçy o nazwie App de Socio. Ma pozwolić ona na spełnienie wszelkich potrzeb fanów Blaugrany, dzięki czatowi podobnemu do Whatsapp. Miałby być to system, gdzie każdy mógłby w sposób całkowicie indywidualny oraz prywatny otrzymywać informacje z OAB (centrum obsługi kibiców Barcelony).
Bartomeu pragnie, aby Barça w dalszym ciągu była liderem na różnych portalach społecznościowych na świecie, dlatego jest świadomy, że potrzebne jest systematyczne unowocześnianie klubowego obszaru cyfrowego. Na ten moment jedyną obietnicą w tym zakresie jest to, czego głośno domagali się fani Blaugrany – na Camp Nou pojawi się Wi-Fi.
Komentarze (48)