Xavi Hernández: Od dłuższego czasu wiem, na kogo zagłosuję

Ola

18 lipca 2015, 14:06

AS

9 komentarzy

Były zawodnik Barcelony Xavi Hernández w programie „Al Primer Toc" wypowiedział się na temat swojej kariery, odejścia z Barcelony, a także dzisiejszych wyborów prezydenckich. 

Wybory: „Pójdę zagłosować. Jestem wielkim culé i lubię brać we wszystkim udział. To ważny dzień dla organizacji i klubu, im więcej ludzi zagłosuje, tym lepiej. Pójdę na wybory z mamą. Wiemy już, na kogo zagłosujemy. Ja już to mam jasne od pewnego czasu, ale nie powiem, bo uważam, że to powinno być poufne, szczególnie w mojej sytuacji. Nie wiem, co się wydarzy, bo cała czwórka miała bardzo dobrą kampanię. Debata była pełna szacunku, a Barça sprawiła dobre wrażenie. Są kandydaci, którzy nie chcą mieć związku z Katarem i ja to szanuję”.

Odejście z Barçy: „Ludzie mi gratulują. Wciąż jest za wcześnie na nostalgię, ale kiedy widzisz, jak koledzy zaczynają treningi, a ciebie tam nie ma, pojawia się pewien żal. Życzę im wszystkiego co najlepsze, przeżyliśmy fantastyczny etap, a mamy przed sobą przynajmniej trzy lub cztery lata pełne sukcesów. To był proces, w styczniu czy lutym to sobie uświadomiłem. Miałem inne oferty, ale Katar dał mi możliwość wykształcenia się jako trener lub dyrektor sportowy. Poza tym to projekt dla całej mojej rodziny, również dla mojego rodzeństwa. W styczniu mój udział w zespole nie był taki, jak oczekiwałem, i pomyślałem sobie, abyśmy zdobyli jakieś trofeum”.

Pożegnanie: „Zdobyliśmy tryplet przy barcelońskiej euforii, było niesamowicie. To jeden z lepszych sezonów w historii klubu. Czuję się uprzywilejowany ze względu na to, co osiągnęliśmy w tym roku”.

Przedłużenie umowy: „Mieliśmy wiele spotkań z Bartomeu, już od zeszłego roku. On mnie przekonywał do pozostania, razem z Zubim i Luisem Enrique. Podczas ostatniego spotkania dwa miesiące temu powiedział, że muszę zostać i zaoferował mi przedłużenie umowy do 2018 roku. Propozycja była bardzo kusząca i jestem za nią wdzięczny, ale sądzę, że to był czas, by odejść”.

Możliwość odejścia rok wcześniej: „Moja mama i przyjaciele mówili mi, że muszę zostać, a ja nie byłem pewien. Teraz uważam, że mieli rację, to nie był odpowiedni moment na podjęcie takiej decyzji, było za wcześnie. Mógłbym popełnić błąd i okoliczności sprawiły, że zostałem na jeszcze jeden rok”.

Zespół: „Powtórzyć tryplet będzie ciężko. Już po tryplecie za czasów Laporty sądziliśmy, że będzie to trudne. W styczniu nikt by na nas nie postawił, ale w futbolu niespodzianki zawsze mają miejsce. Myślę, że drużyna zdobędzie superpuchary i wygra Klubowe Mistrzostwa Świata”.

Iniesta: „Łączy nas bardzo dobra przyjaźń i zasłużył na to, by podnieść ze mną puchar. To jeden z kapitanów, nie chciałem być egoistą i musieliśmy zrobić to razem. Chciałem dzielić z nim ten moment”.

Tytuły: „Na pewno ktoś mnie pokona, mam taką nadzieję i tego chcę. Trochę się zasmucę, bo bardzo lubię rywalizację, ale będę zadowolony, że ktoś to osiągnął. W tym roku pretendujemy do obronienia trofeów i oby ktoś w dłuższym czasie mnie pokonał”.

Liczba meczów: „Zacząłem grać bardzo wcześnie. Było ich wiele, kontuzje mnie oszczędzały za wyjątkiem jednego roku. Trenerzy na mnie liczyli. Leo, Andrés czy Busquets mają jeszcze dużo czasu. Rekordy są po to, by je pobijać. To znacząca liczba i jestem z niej dumny, ale ktoś ją przekroczy”.

Odczucia: „Najbardziej zapamiętam przyjaźnie zawarte w szatni. Cieszenie się finałami, które normalnie powinny być stresujące, ale czerpałem radość z każdego z nich, również z tych w reprezentacji Hiszpanii. Odchodzę z poczuciem dobrze wykonanego obowiązku, z myślą, że dałem z siebie wszystko i osiągnąłem wszystko”.

Kariera: „To była fantastyczna kariera. Moim głównym celem była gra w Barcelonie, ale przekroczyłem swoje marzenia i jestem z tego bardzo dumny. Jeśli zacząłbym ją od początku, być może za drugim razem nie wyszłoby tak dobrze”.

Powrót: „Nie ukrywam, moim celem jest powrót do Barçy. To jest mój dom, spędziłem tu ponad połowę życia. Moim celem jest się wykształcić i zobaczyć, gdzie chciałbym kontynuować pracę. Nie wiem, czy będą mnie chcieli. To zależy od sytuacji. Jako zawodnik mam dwuletni kontrakt, będę też ambasadorem mundialu do 2022 roku. Kiedy będę już gotowy, dlaczego miałbym nie wrócić?”.

Katar: „Trenujemy po południu, bo jest bardzo upalnie. Rano będę patrzył, jak dzieci trenują, uczył się od trenerów, którzy tam są. Jest tam wielu Hiszpanów. Potraktowano mnie spektakularnie, o Katarczykach mogę mówić tylko w samych superlatywach. Chcą ożywić cały sport. To bardzo ludzkie, bliskie osoby, które chcą dobrze wykonywać swoją pracę. Zobaczyli we mnie kogoś, kto pasuje. Ja patrzyłem na siebie, na to, co najbardziej mi będzie odpowiadać. To kraj, który chce jak najlepiej i chce się uczyć od zachodniej kultury”.

Niepodległość Katalonii: „Kraj jest bardzo zjednoczony i bardzo silny. Hiszpania zbytnio nas nie słucha. Ja po pierwsze będę patrzył na dobro Katalonii. Idziemy dobrą drogą, jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji. Wierzę w demokrację i musimy zrobić krok do przodu dla dobra Katalonii. Grałem w reprezentacji Hiszpanii i nigdy nie ukrywałem, że jestem Katalończykiem. To mój język i moja kultura. Zawsze wspierałem ten kraj. Z Puyolem wyszliśmy owinięci senyerą po zwycięstwach na mistrzostwach Europy i na mundialu”.

Krzyż za zasługi sportowe: „Rozmawiałem z Miguelem Cardenalem i mi o tym powiedział. To duma, że nagrodzą mnie razem z Ikerem, bo jesteśmy prawdziwymi przyjaciółmi. Chciałbym, aby wyróżnili także Puyola”.

Casillas: „Nie podoba mi się to. Napisałem list, w którym wyraziłem swoją opinię. Nie zasługuje na tak beznamiętne pożegnanie, zasłużył na coś więcej. Oddali mu hołd, ale widziałem, że jest smutny. Jest mi żal, że nie można było go pożegnać w lepszym stylu. Mnie rok temu być może spotkałoby to samo. Ja odszedłem w najlepszy możliwy sposób, ale Real nie zdobył żadnego trofeum. Jednak niezależnie od tego, zasłużył na coś lepszego”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze