W ostatnich dniach bardzo dużo pisze się o przyszłości Pedro Rodrígueza. Wiele artykułów w hiszpańskiej prasie bazuje na domysłach, gdyż sam zawodnik publicznie nie zdradził, jakie są jego plany dotyczące najbliższej przyszłości.
Tym razem dziennikarze Cadena SER odbyli rozmowę z prezesem San Isidro, w którym Pedro rozpoczynał swoją piłkarską przygodę. Sternik kanaryjskiego klubu wyjawił szczegóły rozmowy, jaką odbył kilka tygodni temu z matką zawodnika Barçy.
– Gracz był tu kilka tygodni temu na kampusie i jego przyjaciele już o tym wiedzieli. Spotkałem jego matkę w sklepie meblowym i powiedziała mi, że jej syn przenosi się do Anglii – wyznał rozgłośni radiowej prezes San Isidro.
Ewentualny transfer Pedro do Manchesteru jest dla San Isidro bardzo ważny, ponieważ Kanaryjczycy otrzymaliby wówczas około 450 tysięcy euro w związku z różnymi zapisami dotyczącymi między innymi procesu kształtowania zawodnika. Warto powiedzieć, że były klub Pedro otrzymywał już w przeszłości różne kwoty za rozwój kariery swojego byłego podopiecznego. Najpierw na konto San Isidro wpłynęło sześć tysięcy euro za debiut Pedrito w trzeciej lidze, następnie kolejne 24 tysiące za awans piłkarza do pierwszego zespołu, a na koniec 300 tysięcy za rozegranie więcej niż pięciu spotkań w pierwszym zespole Blaugrany.
Choć przyszłość napastnika FC Barcelony wciąż pozostaje niewiadomą, wszystko wskazuje na to, że przed rozpoczęciem nadchodzącego sezonu Pedro pożegna się z klubem, w którym spędził w sumie jedenaście lat (osiem w pierwszym zespole).
Komentarze (22)