Barcelona zacznie zmagania w nowym sezonie LM w grupie E. Nowe zasady losowania wyłoniły obrońcom tytułu rywali w postaci Bayeru, Romy i białoruskiego BATE. Wiemy już co miał do powiedzenia Luis Enrique. Co sami sądzicie o tej grupie?
Łatwa, trudna – wszystko jest względne. W przeciwieństwie do grup A, F czy G nie ma tu duetu kelnerów, losowani z trzeciego koszyka rzymianie to uznana firma. FC Barcelona poważnie myśli w tym sezonie o obronie Pucharu Europy. Katalończycy mają obowiązek wygrać taką grupę. Ekipa celująca w przejście do historii powinna osiągnąć ten cel bez komplikacji.
Szanuję kwalifikanta z Niemiec, wicemistrza Włoch i mistrzów Białorusi. Jednocześnie szanuję Iniestę, Messiego, Suáreza i Neymara. Skoro wiosną pokonali Atlético, City, Real Madryt, PSG, Bayern, Juventus i Bilbao – myślę, że są w stanie ograć przeciwników z grupy E.
Nie będę na siłę przeceniał szans rywali. Bayer i Roma to silne ekipy, ale Barça dysponuje środkami do skazania obu drużyn na walkę wyłącznie o drugie miejsce. BATE Borysów znajduje się poza mackami awansu do drugiej rundy.
Europejska II liga
Uważam, że to ekipy na podobnym poziomie. Leverkusen zajęło w kampanii 2014/2015 czwarte miejsce w Bundeslidze. Ten fakt mówi mniej niż strata aż 18 punktów do I miejsca (a Bayern tradycyjnie za Guardioli luzuje tempo po zapewnieniu sobie tytułu). W Lidze Mistrzów „Aptekarze” doszli do 1/8 finału. Przegrali dwumecz z Atlético po karnych, ale trudno tu mówić o dziejowej niesprawiedliwości. W obu meczach Niemcy zdołali tylko 6 razy strzelić w światło bramki rywali.
W zeszłorocznej fazie pucharowej Pucharu Europy zabrakło AS Romy. Zajęła III miejsce w grupie, dzielonej z Man City i Bayernem co jest jakimś usprawiedliwieniem. W Lidze Europy rzymianie pokonali Feyenoord, ale w kolejnej rundzie musieli uznać wyższość Fiorentiny po dotkliwej klęsce 0:3 w drugim meczu. Nie jest tajemnicą, że żółto-czerwoni zajęli drugie miejsce w lidze. Szybko odpadli z walki o mistrzostwo, końcowa strata do Juve (17 pkt.) nie oddaje tego jak szybko. Dużo o sytuacji rzymian mówi, że ich najlepszym strzelcem był 38-letni u progu tamtego sezonu Francesco Totti.
W krajowych pucharach oba kluby odpadły na etapie ćwierćfinałów. Nie zdobyły innych trofeów.
Różne wejścia w sezon, porównywalna skala wzmocnień
Piłkarze Romy zaczęli rozgrywki we Włoszech falstartem zaledwie remisując z drużyną, którą w ubiegłym sezonie wyprzedzili o 11 miejsc w tabeli. Defensywą Hellas Verony przez drugi rok dowodzi co prawda „profesor” Rafael Márquez (11 udanych interwencji), lecz poza nieskuteczną grą w ataku podopieczni Rudiego Garcíi prezentowali się słabo jako zespół. Mimo posiadania piłki przez 67% czasu gry i wykonania 478 podań (Verona: 189) z 85-proc. celnością, w ostatecznym rozrachunku „Wilki” powinni być
z remisu.
Włoski klub sprzedał latem piłkarzy za 70 milionów euro. Do klubu przyszli Edin Džeko, Wojciech Szczęsny, wypożyczony za 5 mln euro skrzydłowy Chelsea Salah, Lucas Digne z PSG i kilkakrotnie sprawdzony w swojej kadrze (debiut w eliminacjach ME z Polską) 22-letni stoper z Niemiec, Antonio Rüdiger. Przy zakupach liczono jednak każde euro. Wszystkie wymienione wzmocnienia to wypożyczenia. Ciekawe, że klub tego formatu i aktualny wicemistrz kraju musi opierać swoją politykę transferową na wypożyczeniach jak Levante i współwłasnościach z innymi klubami (Falque, Nainggolan, sprzedany do Milanu Bertolacci), ale to tylko oddaje obecną kondycję włoskiej piłki.
Znacznie lepiej w sezon weszli piłkarze Bayeru Leverkusen. Forma fizyczna i zgranie mogą wynikać z gęstego kalendarza na samym początku rozgrywek. „Aptekarze” mają już za sobą 5 meczów o stawkę. Wyniki to już ich własna zasługa. Komplet zwycięstw w lidze i wygrany dwumecz z Lazio o wejście do LM muszą cieszyć sympatyków Bayeru.
Współpraca na lewej stronie wyróżniającego się już w zeszłym sezonie w Europie Çalhanoğlu (3 gole w tym sezonie) z kupionym w czerwcu Mehmedim wygląda bardzo obiecująco. Mogą liczyć na solidne wsparcie reprezentanta Niemiec Bellarabiego po drugiej stronie boiska i lisa pola karnego nie tylko z wyglądu, Stefana Kießlinga. Pomocą dyryguje inny z symboli Leverkusen – Lars Bender. Za partnera ma zazwyczaj C. Kramera, ale jestem ciekaw jak wejdzie do zespołu Charles Aranguiz. Jeden z kluczowych graczy w ekipie chilijskich zdobywców Copa América kosztował 13 mln. euro. Bernd Leno mimo 23 lat jest doświadczonym i cenionym golkiperem, ale charakterystyczne dla Bayeru, że przed sobą wcale nie ma graczy starszych. Środek obrony tworzą w tym sezonie jego rówieśnik Kyriakos Papadopulos i 19-letni Jonathan Tah, trener próbował też już opcji z Wendellem (22 l.).
Po rozstrzygnięciu rywalizacji z Lazio potwierdziły się plotki o sprzedaniu Hueng Min-Sona do Anglii. Jeden z najlepszych piłkarzy ubiegłego sezonu trafił do Tottenhamu za 30 milionów euro. Rutynowany Simon Rolfes skończył karierę. Odeszli też Szwajcar Josip Drmić (10 mln) i pomocnik Gonzalo Castro (11 mln), w którego miejsce sprowadzono z BVB wychowanka Bayeru Kevina Kampla.
Podobnie jak w przypadku Romy o wzmocnieniach niemieckiego klubu można powiedzieć, że robią wrażenie na krajowym podwórku, ale na Europę mogą nie wystarczyć. To inne przypadki niż Wolfsburg, który wziął w styczniu z Chelsea André Horsta Schürrle, czy Milanu sprowadzający latem Baccę.
4 sezony, 11 punktów
BATE to 11-krotni mistrzowie Białorusi. Jeśli dla kogoś to fakt mało miarodajny, dodam, że BATE weszło do fazy grupowej LM po raz piąty w ostatnich 8 latach. Mówiąc o rywalizacji z Barceloną, szanse drużyny Alaksandra Hleba określa bilans 4 występów BATE w rundzie grupowej: 3 zwycięstwa i 14 punktów w 24 meczach. Z jednym wyjątkiem w 2012 zawsze kończyli jako ostatni w grupie.
Po pierwsze miejsce
Patrząc na inne grupy, Barcelonie trafił się średnio wymagający zestaw. Można było trafić gorzej, można było lepiej. Skoro w drugim koszyku znalazły się takie ekipy jak Manchester United, Atlético Madryt, Arsenal, Porto i Manchester City, z Bayeru powinniśmy się cieszyć. Z drugiej strony, Roma wydaje mi się najmocniejszą dostępną dla FCB (zasady wykluczały Sevillę) ekipą z koszyka nr 3.
Ambicje Barcelony wychodzą daleko poza fazę grupową. Dobre wyniki osiągnięte w pierwszej rundzie pozwalają ze spokojem oczekiwać na rywala w 1/8 finału. Walka o obronę tytułu zaczyna się 16 września w Rzymie.
Komentarze (16)