Minione okienko transferowe było bardzo trudne dla Pedro Rodrígueza. Przyszłość Kanaryjczyka przez wiele tygodni stała pod ogromnym znakiem zapytania. Jednym z piłkarzy, którzy okazywali Pedro największe wsparcie, był Andrés Iniesta. Kapitan Barçy oprócz słów pocieszenia postanowił działać w sprawie swojego przyjaciela, dlatego spotkał się z przedstawicielami klubu.
Jak przyznał sam Pedro, kapitan Barçy odegrał ważną rolę w kwestii jego transferu. – Być może jedną z najważniejszych rozmów była ta, którą odbyłem z Andrésem, kiedy wydawało się, że nie odejdę z klubu. Wyjaśniłem mu moją skomplikowaną sytuację. On wsparł mnie i próbował przekazać klubowi, że nie byłem zadowolony z tego, że nie robili wszystkiego, aby ułatwić mi odejście. Zachował się jak wielki kapitan i przyjaciel, którym jest – wyznał były napastnik Barcelony.
– To właśnie z Andrésem rozmawiałem najwięcej. On rozumiał moją sytuację. Wyjaśniałem ją wszystkim kolegom, do których miałem najwięcej zaufania, takim jak Andrés, Jordi Alba czy Busquets. Oni rozumieli moje postępowanie – przyznał Kanaryjczyk.
Na koniec Pedro potwierdził, że skontaktował się z nim były kapitan Blaugrany Xavi. – Zadzwonił do mnie, kiedy kontrakt został już sfinalizowany, aby mi pogratulować.
Komentarze (32)