Mourinho obserwuje Jarmołenkę, którym interesuje się też Barça

Dariusz Maruszczak

13 października 2015, 16:50

Sport

30 komentarzy

José Mourinho oglądając wczorajszy mecz Ukrainy z Hiszpanią zwracał szczególną uwagę na Andrija Jarmołenkę, którym zainteresowana jest również Barcelona.

Mogący występować na dowolnej pozycji w ataku Jarmołenko był obserwowany przez Mourinho już podczas jego kadencji w Realu Madryt. Nie było wtedy niczym niezwykłym, gdy Aitor Karanka czy Rui Faria z polecenia Portugalczyka śledzili poczynania tego gracza, reklamowanego jako następcę Andrija Szewczenki. Nie zdecydowano się jednak wówczas na wykonanie kolejnego kroku.

Po tym jak zainteresowanie Ukraińcem wyraziła Barcelona, Mourinho ożywił się i zaczął śpieszyć, osobiście obserwując gracza, który może pomóc rozwiązać problemy, z jakimi aktualnie mierzy się Chelsea.

Mourinho, prowokacyjny jak zawsze, nawet nie próbował ukryć swojej wizyty. Przebywał w hotelu Hilton, tym samym, w którym rezydowali reprezentanci Hiszpanii jak i prasa. Jego zamiary były widoczne, nie tłumaczył się, że jego celem jest być blisko Azpilicuety, Cesca i Pedro.

Celem transferowym menedżera The Blues jest nie kto inny jak Jarmołenko, którego wartość Dynamo Kijów ustaliło na nie mniejszą niż 20 milionów euro. Kilka klubów Premier League, takich jak Everton i Arsenal, namawiało ludzi z otoczenia piłkarza do opuszczenia Ukrainy. Do tej pory im się to nie udało. Wiemy jednak, że kiedy Mourinho uprze się na jakiegoś gracza, to nie spocznie dopóki nie osiągnie sukcesu. Pieniądze nie powinny być żadnym problemem, mając u boku Romana Abramowicza.

Mecz z Hiszpanią nie pozwolił Jarmołence w pełni zabłyszczeć. Lewonożny napastnik Dynamo został przesunięty na prawą stronę ataku, pokazując tylko momentami swoją najlepszą dyspozycję. Po pierwszej połowie, w której musiał sporo się napracować, żeby dostać piłkę, obudził się i po przerwie sprawiał kłopoty Azpilicuecie. W końcówce del Bosque wprowadził Jordiego Albę, aby pomógł w kryciu Jarmołenki.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze