Barça bez trzeciego bramkarza w przyszłym sezonie?

Majerr

24 października 2015, 12:29

Mundo Deportivo

40 komentarzy

Sekretariat techniczny Barçy z Robertem Fernándezem na czele jest w trakcie planowania kadry na przyszły sezon 2016/17. Jednym z tematów, będącym często poruszanym, jest pozycja trzeciego bramkarza pierwszego zespołu.

Nie ulega wątpliwości, że w zeszłym sezonie Jordi Masip praktycznie w żadnym stopniu nie przyczynił się do zdobycia żadnego z trofeum. Trzeci portero Barçy wystąpił w zaledwie dwóch spotkaniach: w rewanżu 1/16 finału Pucharu Króla przeciwko Huescę (pierwszy pojedynek zakończył się wynikiem 4:0) oraz ostatniej kolejce La Liga przeciwko Deportivo, gdy Barça miała już mistrzowski tytuł na swoim koncie. Oznacza to tym samym, że Katalończyk rozegrał zaledwie 180 minut podczas minionej kampanii, co dobitnie pokazuje, że Luis Enrique liczy jedynie na Claudio Bravo i Marca-André ter Stegena.

Klub chce uszanować zawodnika i jego kontrakt, który wygasa w 2017 roku, dlatego to do Masipa będzie należało zdanie odnośnie jego przyszłości. Jeżeli zawodnik zdecyduje się na odejście, wówczas pierwszy zespół będzie mógł liczyć na bramkarzy znajdujących się w rezerwach. Obecnie Barça B ma czterech graczy na tej pozycji: Ortolá, Ondoa, José Aurelio Suárez i Jokin Ezkiej, lecz nie ma wątpliwości, że jeden z nich zmieni otoczenie podczas najbliższego okienka zimowego.

Ortolá jest podstawowym bramkarzem zespołu w rozgrywkach Segunda División B. Ondoa nie otrzymuje zbyt wielu szans, podobnie jak José Aurelio, który przed miesiącem doznał kontuzji kolana. Z kolei Jokin może zostać wpisany do rozgrywek w styczniu. Niektórzy trenerzy z młodszych kategorii uważają, że dobrym posunięciem dla rozwoju kariery tych bramkarzy byłoby odbywanie treningów z pierwszym zespołem.

Powracając jednak do pierwszej drużyny, w czasach, gdy na ławce trenerskiej Barçy zasiadał Pep Guardiola, a szkoleniowcem rezerw był Enrique, w obu tych zespołach występowało łącznie pięciu bramkarzy. W sezonie 2008/09 Guardiola mógł liczyć na Valdésa, Pinto oraz Jorquerę, zaś Enrique na dwóch porteros. W następnych dwóch kampaniach ta sytuacja się odwróciła, i to obecny szkoleniowiec Barçy miał do dyspozycji trzech bramkarzy, a Pep tylko Valdésa oraz Pinto.

Na chwilę obecną temat pozycji trzeciego bramkarza w pierwszym zespole Barçy jest w fazie początkowej. Z pewnością Luisowi Enrique nie przeszkadza to, że w jego drużynie jest aż trzech graczy na tej pozycji, ponieważ Asturyjczyk lubi tworzyć atmosferę rywalizacji. Podczas podejmowania jakichkolwiek decyzji wypowiedzieć będą musieli się Lucho, Juan Carlos Unzué oraz José Ramon de la Fuente, który jest trenerem od specjalistycznych treningów.

A Wy jakie macie zdanie na temat pozycji trzeciego bramkarza w pierwszym zespole Blaugrany? Uważacie, że dwóch porteros to w zupełności wystarczająca liczba graczy na tej pozycji? Warto zwolnić to miejsce dla jakiegoś gracza z pola? Zachęcamy do podzielenia się swoją opinią w komentarzach pod tym artykułem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze